Outstanding,Yellow,Apple,Contrast,Blue,Appples,On,Blue,Pastel,Background.

Logo marki a konsumenci

Marta Jóźwik 13/09/2021 0

Zanim rozwikłamy tytułową zagadkę, zastanówmy się, jak wyróżnić swoją markę na tle innych. Możemy mieć na to milion pomysłów, ale najważniejszą i pierwszorzędną kwestią, o której powinien pomyśleć każdy, kto prowadzi biznes, nawet jednoosobową działalność gospodarczą – jest… identyfikacja wizualna. Wpływa ona przede wszystkim na rozpoznawalność marki oraz spójność komunikacji offline i online. Jest wypadkową tego, co zawiera strategia komunikacji, kluczowych cech wpływających na niepowtarzalność marki oraz wartości przyświecających firmie. Identyfikacja wizualna zatem to nic innego jak połączenie kilku elementów graficznych i wizualnych, które w najlepszy możliwy sposób oddadzą charakter marki.

Ten krótki wstęp pozwoli nam już teraz stwierdzić, że dobrze zaprojektowane logo jest niepowtarzalną szansą na to, żeby marka zapadła klientom w pamięć. Faktem jest, że chętniej wybieramy produkty marek, które są nam znane, z którymi jesteśmy bardziej obyci, chociażby wzrokowo. Bo jednym z celów identyfikacji wizualnej jest wzbudzanie konkretnych uczuć wśród konsumentów. Nie bez znaczenia są tu kolory! McDonald’s związany jest z kolorami żółtym i czerwonym, które kojarzą się z jedzeniem, a tym samym wzmagają głód, a IKEA czy PKO Bank polski bazują na kolorze niebieskim, który ma wzbudzać zaufanie.

A skoro już jesteśmy przy pamięci, Amerykanie przeprowadzili badanie (przeczytasz o nim tutaj), podczas którego 156 uczestników w wieku od 20 do 70 lat miało narysować logo 10 znanych marek (m.in. Adidas, Burger King, Domino’s, IKEA czy Apple) z pamięci właśnie, bez wspierania się żadnymi materiałami! Wyniki tego ciekawego eksperymentu pokazały, że wszechobecnie występujące atrybuty graficzne wielkich firm nie są dokładnie wyryte w naszej pamięci, a raczej istnieją jako rozmyte wizje, które w mniejszym lub większym stopniu zawierają elementy nawiązujące do właściwego logo.

Teraz zadanie dla Ciebie ☺. Chodzimy na kawę do najsłynniejszej sieci amerykańskich kawiarni, codziennie korzystamy z komputerów firmy z nadgryzionym jabłkiem. To dowód na to, że z niektórymi emblematami mamy styczność każdego dnia. Czy jesteś więc w stanie odpowiedzieć, czy syrena w logo Starbucksa ma koronę, albo w którą stronę skierowany jest listek w logo Apple? Nie jest to takie oczywiste, prawda?
Na podstawie wspomnianego wyżej badania można pokusić się o pewne wnioski, że ludzie dobrze radzą sobie z zapamiętywaniem kolorów – co potwierdza sens zajmowania się psychologią kolorów w marketingu, podczas gdy mają niemały problem z odtworzeniem bardziej skomplikowanych kształtów i elementów w logo. Problematyczne może być też ewoluowanie znaku graficznego danej marki, ponieważ wiele osób błędnie łączy stare i nowe jego wersje w jedną całość.

Warto zatem już na etapie tworzenia identyfikacji wizualnej lub rebrandingu pomyśleć nie tylko o idealnym graficznym zaprezentowaniu idei marki, ale także o odczuciach konsumentów. O tym, jak w prosty i zrozumiały sposób do nich mówić, żeby ich przyciągnąć. Chętnie Ci w tym pomożemy! Skontaktuj się z nami już dziś ☺

A,Orange,Light,Bulb,Stands,On,Top,Of,A,Pedestal

Błędy językowe w reklamie – świadoma decyzja czy niewiedza twórców?

Marta Jóźwik 14/05/2021 0

Kwestia poprawności językowej w świecie reklamy to bardzo drażniący temat, zwłaszcza dla językowych purystów. Poloniści rozpoczynający pracę w agencji reklamowej przechodzą szybką szkołę życia, przyswajając zasady rządzące współczesną reklamą, która ma za zadanie przyciągnąć odbiorcę. Czy wszystkie chwyty są dozwolone?

Reklama dźwignią handlu – to prawda stara jak świat, a jednak wciąż aktualna. Przez lata przewinęło się mnóstwo konceptów, agencje reklamowe prześcigają się w coraz to bardziej szalonych kreacjach, które zaskakują, oburzają albo są neutralne, co skazuje je na wieczne zapomnienie. Nic dziwnego, że trend na niepoprawność językową wciąż trwa! Każdemu rzuci się w oczy zapis, który jest niezgodny z zasadami pisowni – a to oznacza, że twórcom udało się złapać uwagę odbiorcy, i o to właśnie chodzi, żeby wieść o treści niosła się dalej, a gdzieś pomiędzy nią nazwa marki, która niebawem będzie na ustach wszystkich. Nieważne, jak mówią, ważne, że mówią 😄 Uściślając, taki zabieg powinien mieć jednak uzasadnienie w kreacji, bo przecież nikt nie lubi rażących błędów wynikających z niewiedzy. I na tym dzisiaj skupię się w tym wpisie – na radości, którą niesie zabawa słowem, niecodziennymi zestawieniami wyrazów i skojarzeniami. Poniżej zaprezentuję kilka ciekawych case’ów, w których marki dzięki różnym zabiegom językowym umieją w marketing! 

Snickers

Na pierwszy ogień idzie marka Snickers, która stworzyła sequel do hasła „Głodny nie jesteś sobą”. W porozumieniu z Google postanowiła przeprowadzić kampanię, polegającą na tym, że po wpisaniu przez odbiorcę frazy do wyszukiwarki, w której przydarzyły się literówki, wyświetlała się reklama także wypełniona literówkami po brzegi:  „Yu cant spel properlie wen hungrie” (nie możesz pisać poprawnie, będąc głodny). Kampania dotarła do 500 tysięcy osób w przeciągu 51 godzin. Sprytne, prawda? Oczywiście celowe popełnianie błędów w kreacji jest niezgodne z zasadami AdWords, dlatego taki koncept mógł mieć rację bytu tylko ten jeden jedyny raz.

Danone

Kolejny smakowity przykład to kultowy serek Danio i hasło „Metoda na głoda”. Bardziej wrażliwsi z oburzeniem zareagowaliby na odmianę rzeczownika głód, ale akurat ta kreacja nie jest rażącym błędem, co potwierdził także profesor Jerzy Bralczyk. W tym przypadku głód jest uosobieniem stworka – Małego Głoda, będącego brand hero reklamowanego produktu. Nic dodać, nic ująć – język reklamy ma swoje prawa.

Lidl Polska

Wieniec laurowy za kreatywność przyznałabym chyba agencji, która obsługuje fanpage Lidla na Facebooku. Zwykłe kreacje z jedzeniem, tekstyliami, przedmiotami codziennego użytku uczynili niezwykłymi! Jak oni to robią? Wykorzystując RTM, grę skojarzeń, zabawne połączenia słowne i innowacje językowe. Niby nic, a jednak sprawia, że człowiek na chwilę zatrzyma się akurat nad tym jednym postem spośród tysiąca, które wyświetlają się na wallu aplikacji. Pokażę Wam kilka wybranych przykładów, po resztę odsyłam na profil sklepu.

184102332 4050627395002975 9085649833604378159 n

176773740 3998153820250333 4786195137305229793 n

180373878 4019496044782777 5287022397969088217 n

173111411 3972995526099496 2998761447445828644 n

 

INKA

Kawę, dajcie mi kawę! Kto nie miał takiego dnia, niech pierwszy rzuci kamień. Z pomocą przychodzi INKA, która w haśle reklamowym „Chwiliżanki. Złap ulotne chwile. INKA” poprzez połączenie dwóch różnych słów – chwila i filiżanka – podkreśla, że filiżanka napełniona kawą pozwala delektować się chwilą. Każdemu należy się chwiliżanka w przerwie od pracy, prawda?

 

Nasz mózg, nie da się ukryć, lubi łamigłówki słowne i wszelkie kreatywne połączenia, dlatego chętniej spojrzymy na coś nowego, co nas na chwilę zatrzyma w tym pędzącym świecie, niż na nudne i przewidywalne hasła reklamowe, które wlecą i wylecą nam z głowy. Twórcom reklam nie pozostaje nic innego, jak mieć otwarty umysł i kreować kolejne perełki.

 

Źródła:

https://www.smartyou.pl/blog/bledy-jezykowe-reklamach-adwords/

https://polszczyzna.pl/bledy-jezykowe-w-reklamach/

https://www.facebook.com/lidlpolska

https://rebus.us.edu.pl/bitstream/20.500.12128/4839/1/Luc_Innowacyjne_podejcie_ma_znaczenie_Strategie_komunikacyjne.pdf   

https://www.facebook.com/lidlpolska/photos/a.310964302302655/4050627388336309/

https://www.facebook.com/lidlpolska/photos/a.310964302302655/4019496041449444/

https://www.facebook.com/lidlpolska/photos/a.310964302302655/3998153813583667/

https://www.facebook.com/lidlpolska/photos/a.310964302302655/3972995516099497/