Kategoria: Social media

Audyt Twoich social mediów – jak to wygląda?

Izabela Schabowska 16/08/2022 0

Czy Twoje działania w social mediach są skuteczne? Przyjrzymy się im i sprawdzimy to! Jeśli od dłuższego czasu prowadzisz swoje firmowe profile i nie przynoszą one oczekiwanych korzyści – możemy przeprowadzić dla Ciebie kompleksowy audyt i zweryfikować Twoje dotychczasowe działania. Zupełnie bez zobowiązań!

Czym jest audyt social mediów?

Zacznijmy od podstaw – czym jest taki audyt? Audyt profilu w mediach społecznościowych 

– czy to LinkedIna, Facebooka czy Instagrama – to analiza i ocena dotychczasowych działań biznesowych oraz rekomendacje i zalecenia na przyszłość, aby jeszcze skuteczniej docierać do grupy docelowej. Następnie możemy pomóc wdrożyć Ci te wskazówki, lub, jeśli wolisz, możesz zrobić to na własną rękę. 

Pokaż nam swój fanpage i nie trać czasu na nieefektywne działania!

Dlaczego warto wykonać audyt social mediów i jak często to robić?

Jeśli od dłuższego czasu prowadzisz swoje media społecznościowe, ale masz wrażenie, że stoisz w miejscu – to dobra pora na wykonanie analizy. Ale nie tylko! Audyty powinno wykonywać się regularnie, by podnieść efektywność swoich działań i nie popełniać istotnych błędów. Zalecamy, by robić to przynajmniej raz w roku!

Jak przygotować się do analizy?

Zdecydowałeś się oddać audyt w nasze ręce? Na samym początku będziemy potrzebowali od Ciebie kilku informacji:

  1. W jakim celu prowadzisz social media i do czego dążysz?
  2. Kim są Twoi klienci?
  3. Kim jest Twoja konkurencja?
  4. Czy chcesz nam zadać inne, dodatkowe pytania?

Prześlij nam linki do Twoich social mediów, załącz odpowiedzi na pytania zadane powyżej i daj nam trochę czasu. Odeślemy audyt tak szybko, jak to możliwe!

Co obejmuje audyt mediów społecznościowych i dlaczego to my powinniśmy go wykonać?

Audyt Twojej firmy w social mediach to same korzyści! Taka analiza:

👉 wskaże słabości w Twojej komunikacji na profilach,

👉 podpowie, które działania warto kontynuować, a które lepiej zaprzestać, 

👉 dostarczy informacji na temat użytkowników na profilu,

👉 zweryfikuje dotychczasowe działania,

👉 przedstawi listę rekomendacji do wdrożenia.

Jesteśmy agencją z 25-letnim stażem i specjalizujemy się w odnajdywaniu najlepszych rozwiązań marketingowych dla firm z wymagających branż. W naszym portfolio przeważają Klienci z sektora przemysłowego, budowlanego, rolniczego.

Pomożemy Ci lepiej prowadzić media społecznościowe, wyznaczać realne cele i prowadzić skuteczne działania w Internecie, a także offline. Skontaktuj się z nami!

Bezpłatny audyt Social Mediów

Wypełnij krótki formularz, a my skontaktujemy się z Tobą tak szybko, jak to możliwe!

A,Light,Bulb,Stands,On,Top,Of,A,Pedestal,Surrounded

Jak reklamować trudne branże?

Tobiasz Tomczak 22/06/2022 0

Rok 2022 to kolejny rok, który potwierdza, że social media i prowadzone w nich działania reklamowe są nieodzowną częścią komunikacji marketingowej wielu firm. Branże, takie jak FMCG czy beauty, nie mają problemów z tworzeniem contentu i promowaniem swoich produktów i usług. Musimy jednak pamiętać, że istnieją również firmy, które należą do tzw. trudnych branż. W naszej firmie od wielu lat zajmujemy się kampaniami dla tego typu marek! Wystarczy spojrzeć na nasze portfolio.

Czym są trudne branże?

Do trudnych branż zaliczamy firmy z sektora budowlanego, usług deweloperskich, produkcji narzędzi czy nawozów rolniczych. Jak można sobie wyobrazić, nie są to tematy, które potocznie nazywamy „sexy”. Bo w jaki sposób zareklamować narzędzia albo bloczki pustaka, aby przykuć uwagę użytkownika, a później nakłonić go do zakupu produktu?

W dzisiejszym artykule uchylę Wam rąbka tajemnicy, jak robimy to w Agencji Reklamowej Maciaszczyk.

 

Solbet – lider i największy producent betonu komórkowego w Polsce

Działania reklamowe dla firmy Solbet prowadzimy już od ponad dwóch lat. Ich celem w głównej mierze jest ukazanie marki jako lidera w swoim sektorze oraz budowanie jej pozytywnego wizerunku. Nasze działania opieramy na kampaniach płatnych na Facebooku oraz reklamach zasięgowych na YouTube. Docieramy przede wszystkim do osób, które są w trakcie wyboru materiałów budowlanych do swojego domu, lub do fachowców, którzy często w znaczący sposób przyczyniają się do wyboru materiałów przez inwestorów.

Głównymi celami reklamowymi na Facebooku są działania zwiększające liczbę obserwujących profil marki i aktywność wobec postów oraz kampanie na ruch, które przenoszą osoby zainteresowane na stronę główną klienta, gdzie dostępna jest nowa oferta produktowa. 

W ciągu dwóch lat udało nam się rozbudować profil z 2 tysięcy do ponad 16 tysięcy obserwujących (dane z czerwca 2022). Klient zauważył też kilkukrotnie większą liczbę zapytań o dostępność produktów w Messengerze oraz na stronie internetowej. 

Dodatkowymi działaniami, które podjęliśmy od marca tego roku, są kampanie zasięgowe na YouTube. 

Przygotowana została przez nas lista kanałów budowlanych, które szczególnie chętnie oglądane są przez osoby szukające inspiracji czy porad dotyczących budowy domu.  W ciągu pierwszych dwóch miesięcy kampania wygenerowała ponad 220 tysięcy wyświetleń, znacząco zwiększając świadomość marki wśród potencjalnych klientów.

 

 

 

 

 

 

 

Agrotechnology – poznaj swoją glebę

Dla firmy Agrotechnology tworzymy kampanie już od ponad pół roku. Marka działa w sektorze usługowym branży rolniczej i pomaga rolnikom w odpowiednim zarządzaniu i dbaniu o swoje uprawy. 

W przypadku tego klienta skupiamy się wyłącznie na pozyskiwaniu kontaktów na szeroki zakres usług oferowanych przez markę. Grupą docelową naszych kampanii są rolnicy, którzy szukają odpowiedzi na problemy związane z glebą, chcą w efektywniejszy sposób nawozić swoje uprawy czy szukają automatyzacji w swoim gospodarstwie. Przez ostatnie pół roku przeprowadziliśmy pięć kampanii, które łącznie uzyskały 400 leadów, a średni koszt leada nie przekraczał 10 złotych. Z informacji, jakie otrzymujemy od klienta, dowiadujemy się, że wiele z naszych leadów zostało zamkniętych i przełożyło się na sprzedaż usług dla klienta.

Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej o naszej współpracy, zapraszamy do przeczytania artykułu poświęconego kampaniom dla Agrotechnology.

 

Stahlwille – niemiecka jakość narzędzi

Firma Stahlwille jest jednym z nowszych klientów w naszym portfolio. Nasze działania obejmują prowadzenie kampanii na Facebooku oraz kampanie Google Ads. Podstawowym celem jest zwiększenie ruchu na stronie klienta oraz zwiększenie liczby zapytań o produkty. W Facebook Ads skupiamy się głównie na reklamach na ruch, w których przedstawiamy produkty klienta jako narzędzia dla profesjonalistów. Głównym działaniem w Google’u natomiast jest promowanie wybranych przez klienta produktów oraz pozyskiwanie wartościowego ruchu. 

W ciągu kilku miesięcy udało nam się trzykrotnie zwiększyć ruch na stronie marki oraz o prawie dwukrotnie zwiększyć liczbę zapytań o oferowane produkty. 

Promowanie trudnych branż w social mediach w taki sposób, aby o nich pamiętano i kupowano ich produkty czy usługi, na pewno wymaga od reklamodawców większej ilości poświęconego czasu oraz nakładu pracy, jednak nie są to rzeczy niemożliwe. W Agencji Reklamowej Maciaszczyk wiemy, jak robić to dobrze, żeby osiągnąć realne efekty. 

Zaciekawił Cię artykuł?
Skontaktuj się ze mną!

t.tomczak@maciaszczyk.pl

zapytaj o ofertę:

    Half,Of,Kiwi,Fruit,In,A,Slingshot,Surrounded,By,Halves

    Green marketing i greenwashing, czyli jak robią to inni cz.1

    Izabela Schabowska 27/05/2022 0

    Najpopularniejszym trendem ostatnich czasów w świecie marketingu jest ekologia w reklamie oraz działania przyjazne środowisku, a ochrona planety stanowi istotną wartość społeczną i zyskuje coraz więcej zwolenników. Jednocześnie działania proekologiczne kreowane są przez organizacje, przedsiębiorstwa i pojedyncze jednostki, które zdają sobie sprawę z potencjału, jaki kryje się za takimi działaniami. Nikt z nas nie ma wątpliwości, że zmiana codziennych nawyków i nagłaśnianie sprawy przyczynia się do ratowania klimatu. Jednakże należy się zastanowić, czy ochrona środowiska jest jeszcze elementem społecznej odpowiedzialności, czy raczej sposobem na dostosowanie się do aktualnych trendów?

     

    Green marketing, czyli bycie eko w biznesie

     

    Green marketing może przybierać bardzo różne formy i odmiany. Mogą to być działania związane z określonym opakowaniem, całą linią produktów, sposobem produkcji bądź dystrybucji czy promocją ogólnych działań proekologicznych. Bazują one na słusznym przekonaniu, że konsumenci sami zaczynają wybierać artykuły, których idea zgodna jest z aktualnym trendem ekologicznym, chociażby mieli zapłacić za to więcej niż za standardowy produkt. Podejmowane w tym zakresie inicjatywy nie są już chwilową modą. To początek długofalowego procesu przeobrażeń, na którym każdy z nas może zyskać.

    Jakie kampanie i inicjatywy społeczne zgodne z green marketingiem są warte zapamiętania i kto robi to dobrze?

     

    1.       Ikea i proklimatyczne inicjatywy

    Szwedzka Ikea to już nie tylko sklep meblowy, ale także ogromny sektor ekologicznych rozwiązań na rzecz planety i klimatu. Pracownicy firmy na każdym kroku ukazują swoje innowacyjne pomysły na to, jak żyć w zgodzie z naturą, i nie wahają się o tym opowiadać. Aktualnie najgłośniejszym ich projektem jest strategia zrównoważonego rozwoju „People & Planet Positive”, w której głównym celem jest recykling, tworzenie produktów w oparciu o odnawialne lub ponownie przetworzone surowce, a także stanie się biznesem pozytywnym klimatycznie i cyrkularnym. Na sklepach i budynkach Ikea zostało już zamontowanych 750 tysięcy paneli słonecznych, a polski oddział jest drugim co do wielkości, zaraz po rynku amerykańskim, zasobem odnawialnych źródeł energii w Ikea na świecie! Nie mniej istotne w polityce szwedzkiej firmy są działania proekologiczne takie jak: świadoma rezygnacja z produktów jednorazowych, wprowadzenie wegańskich dań do sklepów, otwarcie pierwszego sklepu z używanymi meblami, a także angażowanie się w akcje, m.in. „Pierwsza doba bez smogu” i „#NiechZyjePlaneta”, które wspierają proklimatyczne inicjatywy i zachęcają Polaków do zmiany codziennych nawyków i zmniejszenia śladu węglowego.

     

    Misją Ikea jest tworzenie lepszego życia dla wielu ludzi, a to tylko mały wycinek tego, co mają do zaoferowania! O wszystkich swoich działaniach opowiadają na stronie internetowej: https://www.ikea.com/pl/pl/this-is-ikea/sustainable-everyday/. Ikea, robisz to dobrze!

     

    Źródło: Ikea

     

    2.       Mural, który oczyszcza powietrze

    Marka Converse w ramach kampanii „City Forests” tworzy murale przyjazne środowisku. W Polsce pierwsza taka kampania powstała w zeszłym roku w Warszawie przy ulicy Zamoyskiego i muszę przyznać, prezentowała się przepięknie! Całe dzieło wykonane zostało specjalnymi farbami, których właściwości są aktywowane przez słońce, a ich największą zaletą jest możliwość eliminowania smogu i zanieczyszczeń z powietrza. W ten sposób posadzono tysiące wirtualnych drzew tam, gdzie nie byłoby to w ogóle możliwe.

    Mural został stworzony przez Beatę Śliwińską i miał za zadanie apelować o równe traktowanie niezależnie od płci. Marka Converse wraz z autorką przekonuje, że wartość tę jesteśmy w stanie osiągnąć, jeśli uda nam się przełamać swoje własne bariery i połączyć działania. Co o tym myślicie? 😊

    Źródło: nowymarketing.pl

     

     

    3.       Przystanki z trawą

    Czy Poznań to faktycznie miasto doznań? Naturalnie, że tak! W wielkopolskiej stolicy wiaty przystankowe zazieleniły się roślinami, które mają oczyszczać powietrze, walczyć z ociepleniem klimatu, dawać schronienie owadom, a także chłodzić mieszkańców w upalne dni. Dzięki ekologicznej inicjatywie AMS i Grupy MTP takich miejsc ma powstać około 30, a każde z nich jest wydajne ekonomicznie, ma ogromne korzyści ekologiczne i dodatkowo wspiera adaptację do zmian klimatu. To również dobra promocja dla miasta!

    Podobne działania proekologiczne możemy zauważyć między innymi w Krakowie czy Białymstoku. Roślinnymi przystankami może pochwalić się również Warszawa, w której projekt jest realizowany przy współpracy z firmą L’Oréal. Oby tak dalej, bo w przestrzeni miejskiej jest jeszcze wiele do zrobienia i naprawienia.

     

    źródło: kronika24.pl

     

    Ikea, Converse i polskie miasta robią to dobrze! Wszelkie działania związane z ekologią i ochroną środowiska naturalnego pomagają i konsumentom i całej naszej planecie, nawet jeśli są częściowo powiązane z marketingiem. Coraz więcej organizacji zaraża swoją świadomą postawą i pomaga wybierać mądrze dla dobra Ziemi, a także naszego zdrowia.

    Jednakże nie wszystkie firmy mają na celu faktyczną ochronę środowiska, czasami ważniejsza jest po prostu sprzedaż, bez względu na koszt. O ekościemie i greenwashingu, czyli o tym jak zarobić i się nie narobić, opowiem w drugiej części artykułu.

    Marka budowlana w social mediach. Jak zaktywizować użytkowników?

    Patryk Antczak 25/04/2022 0

    Duża część klientów Grupy Maciaszczyk to firmy z szeroko pojętej branży budowlanej. Są to marki producenckie farb dekoracyjnych, chemii budowlanej, profesjonalnych narzędzi czy materiałów do budowy domu jak np. beton komórkowy. Dla większości z nich jako agencja marketingowa tworzymy komunikację w mediach społecznościowych skierowaną stricte do fachowców i majsterkowiczów. Temat nie jest prosty, ponieważ zawsze powstaje pytanie – jak stworzyć wartościowy content dla tzw. ciężkiej branży w gąszczu lekkich, przyjemnych treści, które znajdujemy na Instagramie/Facebooku. Po kilku latach doświadczenia możemy się podzielić naszym fragmentem przepisu na sukces.

    1.Stwórz przestrzeń do zaciekłej dyskusji

    Badania wskazują, że aż 56,8% wykonawców korzysta z mediów społecznościowych w celach zawodowych*. Fachowcy mają różne doświadczenie w wykorzystaniu produktów/narzędzi – możliwe, że każde z nich jest dobre. Tworząc post, wyjdź od problemu, zaproponuj swoje rozwiązanie i zadaj CTA, które rozbudzi dyskusje. Zapytaj np., jak oni by sobie z tym poradzili. Uwierz nam, odpowiedzi będzie bardzo dużo. Co ważne, kontynuuj dyskusję w komentarzach, dopytaj, zaczep, skomentuj. Dzięki takim organicznym działaniom tworzymy zasięg wirusowy na profilu, co przyczynia się do wzrostu widoczności posta. Przykład 👇

     2.Reaguj na potrzeby Twojej grupy

    Fachowcy nie chcą czytać tylko o tym, jak Twoje produkty są świetnej jakości oraz w przystępnej cenie. W terenie mają inne, codzienne problemy, na które marka może pośrednio lub bezpośrednio odpowiadać lub dać znać, że również je widzi.

    Jako agencja widzimy wśród fachowców takie problemy jak:

    • brak łatwo dostępnej wiedzy w pigułce,
    • brak darmowej porady od product managera,
    • brak czasu na wertowanie nowości z branży, które mogą im pomóc usprawnić pracę.

    W zależności od możliwości firma może organizować darmowe szkolenia online, webinary, e-booki, poradniki, wszystko to, co odpowie na potrzeby odbiorców. Dzięki temu może stać się w oczach wykonawcy ekspertem w dziedzinie, co również przełoży się na wzrost jej rozpoznawalności.

    3.Pokazuj, jak się tego NIE robi!

    Ostatni protip to kompilacja dwóch poprzednich sugestii. Fachowcy (i nie tylko 🙂 ) uwielbiają opiniować pracę wykonaną przez innych. Dajmy im na to przestrzeń. Co jakiś czas na profile, które obsługujemy, wstawiamy posty z tzw. fuszerkami, a wykonawcy wydają wtedy swój wyrok – dzielą się z nami opinią na temat wykonanej pracę i anonimowego fachowca. Często wszak się zdarza, że po jednym fachowcu drugi musi lub chce poprawiać 🙂 Dzięki takim treściom stajemy się też autentyczni. To często widoki, z którymi nasi odbiorcy spotykają się w terenie. A zasięg takich postów naprawdę robi wrażenie 🙂 Spójrz poniżej.

    WAŻNE – pod takimi postami należy moderować komentarze ze szczególną uwagą. Dochodzi do różnych spięć między wykonawcami, które jako marka powinniśmy szybko rozwiązywać.

    Nie będziemy ukrywać: prowadzenie social mediów nie jest łatwe, a w branży budowlanej tym bardziej. Jesteśmy jednak przekonani, że wkładany przez nas wysiłek przekłada się na budowanie lojalnej grupy wykonawców, którzy korzystają z naszych produktów w terenie. Szczerość i autentyczność to dla tej grupy najważniejsze wartości. Dla przykładu warto wejść na profile marek takich jak Solbet, PCI, Perschmann. Liczymy, że przytoczone wskazówki pomogą Ci również taką zbudować.

     

    Skontaktuj się z nami i dowiedz się więcej!

    *Źródło: ASM – centrum Badań i Analiz Rynku na podstawie badań CATi wśród wykonawców

    Zadzwoń!

    wyślij zapytanie!

      Outstanding,Yellow,Apple,Contrast,Blue,Appples,On,Blue,Pastel,Background.

      5 sposobów na zwiększenie widoczności firmy w Internecie

      Marta Jóźwik 05/04/2022 0

      Zasada rządząca współczesnym światem jest prosta, i – nie ma co ukrywać – bezlitosna: nie ma cię w Internecie, to znaczy, że nie istniejesz. Podobnie jest z firmami. Gdy potrzebujesz oddać samochód do mechanika – wchodzisz do Google Maps i wyszukujesz warsztat najbliżej twojego domu, gdy chcesz kupić sukienkę lub garnitur na wesele – wpisujesz frazę w wyszukiwarce Google i pojawiają ci się mniej lub bardziej dopasowane wyniki, gdy chcesz zrobić prezent bliskiej osobie – szukasz inspiracji na różnych stronach internetowych lub dokonujesz zakupu pod wpływem znanego influencera z social mediów, a gdy szukasz wymarzonej torebki, jej reklama prześladuje cię także na innych stronach niezwiązanych z zakupami. Jaki jest z tego wniosek? Firmy, które są widoczne w Internecie, mają duże szanse na to, że zostaną zauważone przez potencjalnego klienta.

      A teraz pokrótce opowiemy Ci o 5 najważniejszych sposobach, które możesz wypróbować jako przedsiębiorca, żeby poprawić widoczność Twojej firmy, a co za tym idzie – zwiększyć ruch na stronie i cieszyć się wysokimi wynikami sprzedaży Twoich produktów i usług.

      1.SEO (z ang. Search Engine Optimization)

      Masz swoją stronę internetową? To świetnie! Czas, żeby ujrzał ją świat. Nie bez przyczyny wspomnieliśmy na początku o konkretnych zachowaniach klientów, żeby zobrazować, jak ważna jest obecność marki w sieci. W wyszukiwarce Google internauci szukają odpowiedzi dosłownie na wszystko, a Ty możesz dać im gotowe rozwiązanie. Gdy użytkownicy korzystają z wyszukiwania, wpisują słowa dokładnie opisujące to, czego potrzebują. Jeżeli Twoja marka oferuje produkty lub usługi zgodne z zapytaniem, wyszukiwarka wyświetli ją w swoich wynikach. Co zrobić, żeby być jak najwyżej we wspomnianych wynikach wyszukiwania? Postawić na organiczne pozycjonowanie strony, a więc zoptymalizować ją pod kątem słów kluczowych, które najlepiej oddadzą charakter Twojej działalności i będą zbieżne z tym, jakie słowa internauci wpisują w wyszukiwarce. Trzeba dodać, że są to działania długofalowe, nie przyniosą od razu zadowalających efektów, więc uzbrój się w cierpliwość. Pomocnymi narzędziami, które służą do analizy widoczności domeny w wyszukiwarce, poszukiwania słów kluczowych, pozycjonowania i monitorowania wyników, są Senuto i Semstorm.

      2.SEM (z ang. Search Engine Marketing)

      Możesz też skupić się na marketingu w wyszukiwarce, dzięki któremu zakupisz powierzchnię reklamową w wynikach wyszukiwania i szybko zauważysz rezultaty: wzmożony ruch na stronie czy większe zainteresowanie ofertą. Wbrew pozoru pojęcie SEM, chociaż wydaje się mniej powszechne, jest bardziej pojemne niż SEO. W skład SEM wchodzą nie tylko działania optymalizacyjne (SEO), ale także PPC (z ang. Pay per Click; płatne wyniki pojawiające się na górze strony z oznaczeniem „Reklama”) oraz pozycjonowanie na stronie i poza stroną, tzw. link building.

      3.Reklamy display

      Pamiętasz to uczucie, gdy wchodzisz na stronę z newsami sportowymi, a tam wyświetla Ci się reklama dopiero co oglądanych części do samochodu? To właśnie jest reklama display. Głównym celem tego rodzaju reklam jest dotarcie do właściwych odbiorców – nie zobaczą jej wszyscy. Tworząc kampanię, możesz określić targetowanie, czyli wybrać komu wyświetli się reklama: poprzez lokalizację odbiorców, na podstawie treści kluczowych, jakie wyszukują, czy poprzez strony internetowe o określonej tematyce. Ponadto reklamy display mają ogromny zasięg i dużą skuteczność, ponieważ mogą pojawić się na tysiącach stron internetowych, a to oznacza, że ktoś z targetowanej grupy osób z pewnością je zobaczy. No i wisienka na torcie – remarketing. To doskonała okazja, żeby za pomocą tego formatu przypomnieć się użytkownikom, którzy z jakichś powodów nie skorzystali z Twoich usług… a nuż widelec zmienili zdanie ☺

      4.Wizytówka w Google Maps

      Jak cię widzą, tak cię piszą… także w sieci. Mimo że miliony firm ma taką wizytówkę, to pamiętaj, że każdego dnia kolejne miliony użytkowników korzysta z możliwości wyszukiwania informacji w Google. Daj się znaleźć potencjalnym klientom, utwórz darmową wizytówkę w Google Maps i zwiększ swoją widoczność. A wiedz, że nic tak nie irytuje internautów jak brak danych kontaktowych do firmy. To również dobre miejsce na to, żeby klienci, którzy skorzystali z Twojej oferty, mogli zostawić ocenę i opinie o Twojej działalności. Kto nie szukał na wyjeździe restauracji z najlepszymi ocenami w Google, niech pierwszy rzuci kamieniem ☺

      5.Profile firmowe w mediach społecznościowych

      Zaufanie do marki nie bierze się znikąd ☺ Trzeba wyjść do ludzi w sieci, dać się poznać z dobrej strony i zbudować zaangażowaną społeczność, która będzie zainteresowana Twoimi produktami i chętnie będzie uczestniczyć w dyskusjach. Oczywiście będzie to możliwe, jeśli trafisz ze swoimi treściami do określonych osób, w czym pomoże Ci targetowanie. Spójny layout, merytoryczne treści ujęte w kreatywny sposób, płatne reklamy to jedna strona medalu prowadzenia social mediów, drugą stroną jest kontakt z fanami, czyli regularne odpisywanie na komentarze i wiadomości oraz… gaszenie pożarów, gdy klient z jakiegoś powodu jest niezadowolony. Przez pryzmat kultury osobistej na profilu wielu użytkowników wyrabia sobie opinię o marce. A przecież zależy nam na tym, żeby finalnie klient został z nami na dłużej. Jeśli do tej pory nie było Ci po drodze z Facebookiem, Instagramem, LinkedInem, TikTokiem itd., to czas najwyższy to zmienić! 

      Jak widzisz, Internet daje Ci wiele możliwości, żeby poprzez zasięgi organiczne (działania nieodpłatne) i nieorganiczne (reklamy) zwiększyć widoczność Twojej marki. Trzeba tylko przekuć słowa w czyny!

      A teraz coś na dodanie otuchy ☺ Nie jesteś marketingowym freakiem i chciałbyś oddać to zadanie w dobre ręce? Mamy dobrą wiadomość! Nasi specjaliści od działań digitalowych chętnie Ci w tym pomogą. 

       

      Skontaktuj się z nami i dopytaj o szczegóły!

      Zadzwoń!

      wyślij zapytanie!

        Minimal,Idea,Concept,Space,:,White,Door,Closed,In,Greenery

        Czy warto wykorzystywać Pixel TikToka? Jak go zaimplementować na swojej stronie?

        Tobiasz Tomczak 19/11/2021 0

        Tak jak wyjaśniliśmy w poprzednim artykule, TikTok to zrzeszająca głównie młode osoby aplikacja, której zasięg szacuje się na ponad miliard użytkowników na całym świecie. Według raportu Gemius w samej Polsce kontakt z nią miało około 8 milionów użytkowników. Niestety nadal wiele firm nie korzysta z możliwości, jakie daje to medium. Poza dotarciem do nowych użytkowników TikTok pozwala na analizowanie oraz śledzenie poczynań użytkowników, którzy z aplikacji przejdą na naszą stronę.

        Aby mieć możliwość zbierania danych o użytkownikach odwiedzających naszą stronę, należy wgrać i poprawnie zaimplementować Pixel TikToka. Jest to – tak jak w przypadku Facebooka – kawałek kodu. Istnieją dwa sposoby jego implementacji:

        Możemy zrobić to manualnie – poprzez wgranie kodu w odpowiednie miejsca na naszej stronie – lub wykorzystać narzędzia takie jak Google Tag Manager czy Shopify.

        By być pewnym, że kod wgraliśmy poprawnie i wszystko działa, warto zainstalować wtyczkę do przeglądarki o nazwie TikTok Pixel Helper, która po włączeniu naszej strony pokaże, czy kod Pixel jest aktywny.

        Implementacja kodu to jeden z dwóch kroków. Kolejnym jest poprawne ustawienie zdarzeń, tak aby nasz Pixel dokładnie sczytywał informacje, na których nam zależy.

        Dostępność zdarzeń zależna jest od profilu, jaki przyjmiemy. Docelowo dla TikToka podstawowym profilem jest e-commerce, który pozwala na sczytywanie takich eventów jak: dodanie do koszyka, zakup, dokonanie płatności, wyświetlenie zawartości.

        Jeśli zdecydujemy, że sami chcemy dobrać nasz profil, pojawia się opcja dodania większej liczby zróżnicowanych eventów, takich jak np. kontakt, subskrypcja, połączenie telefoniczne.

        Obecnie na TikToku dostępne mamy trzy opcje ustawiania eventów.

        Kliknięcia zdarzeń – pozwala na zliczanie kliknięć na specjalne miejsca, np. przycisk dodaj do koszyka.

        Docelowy adres URL – pozwala na ustawienie konkretnej podstrony o wybranym URL-u jako zdarzenie. Idealnie sprawdzi się do sczytywania zdarzeń w przypadku zakończonych zakupów czy wypełnionych formularzy na stronie, jeśli po wypełnieniu pojawi się tzw. Thank you page.

        Pop-up Event – zlicza zdarzenia za każdym razem, gdy witryna wyświetla wyskakujące okienko na podstawie określonej akcji użytkownika, na przykład podania numeru telefonu.

        Trzy najważniejsze zalety posiadania Piksela TikToka

        Pozwala na:

        – mierzenie skuteczności kampanii: na podstawie zdarzeń zdefiniowanych podczas instalacji Piksela mierzy on skuteczność zarówno reklam, jak i konwersji oraz zwrotów z nakładów na reklamę (ROAS).

         – optymalizację wyświetlania reklam: dzięki zdefiniowaniu zdarzeń Pixel pozwala na optymalizacje pod wybrane zdarzenia, aby kierować reklamy do odbiorców, którzy z największym prawdopodobieństwem podejmą to działanie w Twojej witrynie, np. dodaj do koszyka lub kup.

        – tworzenie grup remarketingowych: na podstawie informacji z wydarzeń pikselowych możesz spersonalizować odbiorców w celu ponownego nawiązania kontaktu z użytkownikami lub utworzyć odbiorców z użytkownikami podobnymi do Twoich konsumentów, aby znaleźć nowych klientów.

        Mimo przeświadczenia, że TikTok to aplikacja dla dzieci i młodzieży, coraz więcej starszych osób zaczyna z niej korzystać. Wiele firm już dostrzegło potencjał i możliwości, jakie niesie za sobą działanie marketingowe na tej platformie. Reklamodawcy tacy jak Vinted czy x-kom regularnie publikują swoje reklamy i zdobywają nowych potencjalnych klientów. Sam TikTok regularnie rozwija swoją ofertę reklamową oraz działa nad poprawieniem zaplecza technicznego.

        Jeżeli w trakcie implementacji Piksela pojawią się problemy, warto skontaktować się z działem wsparcia, który – w porównaniu do supportu niebieskiego kolegi – działa znacznie sprawniej i dokładniej.

         

        Skontaktuj się z Patrykiem i dopytaj o szczegóły!

        Zadzwoń!

        wyślij zapytanie!

          Orange,Fruit,Strike,With,Bowling,On,Yellow,Background.,Fruit,Minimal

          Czy warto reklamować się na TikToku?

          Tobiasz Tomczak 01/10/2021 0

          TikTok jest aplikacją pozwalającą na tworzenie, przesyłanie oraz odtwarzanie filmów, których długość wynosi od 15 do 60 sekund. Za pomocą algorytmu wyświetlane są przesłane filmy innym użytkownikom. Głównymi odbiorcami TikToka są osoby w wieku między 13. a 19. rokiem życia. Wraz ze wzrostem popularności aplikacji odnotowuje się napływ użytkowników starszych.

          Czy warto w takim razie reklamować się na TikToku?

          Jeżeli produkty lub usługi, które sprzedajesz, skierowane są do młodych osób, ten serwis społecznościowy będzie idealnym miejsce do prowadzenia działań reklamowych. W Polsce aplikacja jest jedną z najbardziej popularnych wśród młodzieży. TikTok zrzesza i promuje użytkowników niekonwencjonalnych, tworzących treści z przekazem, kreatywnych i lubiących dobrą rozrywkę. Ważne, aby komunikacja reklamowa była prowadzona w podobnym nurcie.

          Sama aplikacja daje nam, reklamodawcom, dostęp do narzędzia, jakim jest TikTok Ads Manager, dzięki któremu, podobnie jak na Facebooku czy Instagramie, będziemy mogli precyzyjnie docierać do wybranej przez nas grupy odbiorczej.

          Obecnie menedżer reklam umożliwia nam utworzenie czterech rodzajów kampanii. Pozwalają one na dotarcie do jak największej liczby osób, zwiększenie świadomości o firmie czy dokonanie czynności takich jak zakup produktu lub usługi.

          Zasięg – reklama, której głównym zadaniem jest wyświetlanie się jak największej liczbie osób z naszej grupy docelowej. Dzięki temu mamy możliwość zwiększenia świadomości o naszym produkcie lub firmie.

          Ruch – pozwala nam na kierowanie użytkowników na odpowiednie strony internetowe lub do różnych aplikacji.

          Instalacja aplikacji – zachęcać będzie użytkowników do pobierania naszych aplikacji ze Sklepu Google Play czy App Store.

          Konwersje – przy wykorzystaniu TikTok pixel będziemy mogli docierać do użytkowników, którzy z największym prawdopodobieństwem wykonają działania, na których nam zależy, np. zakup, dodanie produktu do koszyka, rejestracja do newslettera.

          Ważne, żeby być kreatywnym i wyróżniać się spośród konkurencji, mimo że sztuka ta nie jest najłatwiejsza, jednak aplikacja ta pozwala nam na tworzenie kilku rodzajów reklam:

          TopView – pełnoekranowy format wideo mogący trwać do 60 sekund z automatycznie odtwarzanym dźwiękiem.

          Brand Takeover – format statyczny lub dynamiczny wyświetlany na pełnym ekranie, obsługuje 3-sekundowe pliki JPG i 3-5-sekundowe wideo.

          In-Feed Ads – pojawia się w zakładce Dla Ciebie i trwa maksymalnie 60 sekund, odtwarza się automatycznie wraz z dźwiękiem, umożliwia interakcję.

          Podsumowując, TikTok Ads jako narzędzie pozwala na szczegółowe docieranie do użytkowników aplikacji, pamiętać jednak musimy, że głównymi odbiorcami naszych reklam są ludzie z pokolenia Z. Jeśli nasz produkt lub usługa idealnie wpisuje się w ich potrzeby, to TikTok będzie dla nas kolejnym źródłem pozyskiwania zadowolonych klientów. 

           

          Skontaktuj się z nami i dopytaj o szczegóły!

          Zadzwoń!

          wyślij zapytanie!

            Cheerful,Little,Kid,Girl,12-13,Years,Old,In,Denim,Jacket

            7 aplikacji, dzięki którym Twój Instagram zacznie zachwycać

            Izabela Schabowska 16/08/2021 0

            Instagram to nie tylko modna aplikacja dla influencerek do wrzucania ładnych zdjęć. To również silne narzędzie marketingowe, które pomoże Ci rozwinąć swój biznes i sprzedać produkt lub usługę. Aktualnie Instagram ma ponad miliard aktywnych użytkowników miesięcznie, co przekłada się na 58 razy większe zaangażowanie niż na Facebooku! Czy wykorzystujesz wszystkie możliwości tej platformy?

            Każda firma na Instagramie chce opowiedzieć swoją unikatową, ponadczasową historię. Przebywając wśród tak dużej konkurencji, warto wypracować oryginalne sposoby, by się wyróżnić, a w tym mogą pomóc Ci dedykowane aplikacje. Które z nich polecam najbardziej?

            1.   Canva 

            Czy w dzisiejszym świecie da się żyć bez Canvy? Chyba nie! Sama wielokrotnie z niej korzystam, gdy muszę stworzyć proste stories lub grafikę. Mogłabym nawet pokusić się tutaj o stwierdzenie, że przy możliwościach, jakie daje Canva, nie potrzebujesz już studiów graficznych, by móc stworzyć dopasowane kreacje na swoje potrzeby. Wszystko zrobisz w jednej aplikacji!

            Canva to wielofunkcyjne narzędzie, które umożliwia tworzenie grafik w różnej postaci: od plakatów, po ulotki, wizytówki, prezentacje multimedialne i CV. To prosty w obsłudze kreator, który dzięki swojej ogromnej bazie gotowych szablonów jest niesamowicie intuicyjny i innowacyjny.

            Program jest zupełnie darmowy, natomiast czasami warto dopłacić za wersję PRO, by mieć możliwość skorzystania z lepszej jakości zdjęć bądź dodatków.

            2. VSCO

            vsco

            VSCO to kolejny klasyk, bez którego nie wyobrażam sobie social mediów. Jeśli na poważnie myślisz o prowadzeniu kont społecznościowych, to nie możesz pominąć tej aplikacji!

            VSCO to mobilna aplikacja fotograficzna na iOS i Android, która umożliwia zarówno prostą, jak i tę bardziej zaawansowaną edycję zdjęć i filmów przy użyciu wstępnie ustawionych filtrów i dedykowanych narzędzi. Do dyspozycji mamy wiele zestawów efektów i dodatków, które w ciągu paru chwil całkowicie mogą odmienić wygląd naszych kreacji i dodać im artystycznego charakteru.

            Aplikacja jest całkowicie darmowa, ale jeśli chcesz rozkoszować się całą gamą funkcjonalności z biblioteki, to warto sięgnąć do portfela i dopłacić za wersję PRO.

            3.  Adobe Photoshop Lightroom Mobile

            Wszyscy wyznawcy VSCO na pewno nie pogardzą również tą perełką. Adobe Lightroom Mobile jest w pełni darmową aplikacją, której głównym zadaniem jest szybka edycja zdjęć i proste nakładanie gotowych filtrów i zestawów domyślnych. Własne ustawienia możemy zapisywać jako presety, czyli gotowe nakładki na zdjęcia, które zadbają o spójność wizualną naszych publikowanych treści. Raz stworzony preset to ogromna oszczędność czasu, bo wystarczy tylko nałożyć je na zdjęcie i cała praca wykonana. Istnieje również możliwość skorzystania z bezpłatnych bądź płatnych presetów udostępnianych przez internautów.

            Co ciekawe, by móc korzystać z Lightrooma w wersji mobilnej, nie trzeba już posiadać konta w usłudze Creative Cloud. Dodatkowym plusem jest fakt, że aplikacja pozwala na szybką wymianę zdjęć między urządzeniami – komputerem, tabletem i smartfonem – dzięki synchronizacji z katalogami. Wszystko w jednym narzędziu!

            Z Adobe Lightroom Mobile można korzystać na systemach iOS i Android.

            4.   Snapseed

            Snapseed to kolejna darmowa aplikacja do obróbki zdjęć z ogromem możliwości. Kilka lat temu została przejęta przez Google i do tej pory jest rozwijana, co pokazuje jej rosnąca popularność.

            Apka Snapseed jest wszechstronnym edytorem zdjęć, a ci, którzy ją znają, na pewno wiedzą o fantastycznym narzędziu, jakim jest retusz z wykorzystaniem sławnego pędzla. Dzięki niemu możemy udoskonalić każdy fragment i detal, wprowadzić zmiany w jasności, ekspozycji czy nasyceniu kolorów w wybranym tylko fragmencie fotografii.

            Sama aplikacja jest prosta w obsłudze, bezawaryjna i dostępna dla każdego z urządzeniami z systemem iOS i Android.

            5.  Unfold

            Unfold to aplikacja, która cieszy się ostatnio sporą popularnością wśród blogerek i influencerek na całym świecie. Z jej pomocą sprawimy, że od naszych Instagram Stories nie będzie można oderwać wzroku!

            W programie znajdziemy ponad 200 szablonów relacji, które możemy wykorzystać do własnych celów bez żadnych opłat. Po wyborze odpowiedniego stories możemy w nim również dodać tekst, zmienić font, przykleić naklejki lub zmienić tło – wszystko po to, by Twój Instagram wyróżniał się na tle konkurencji.

            To jedna z najbardziej intuicyjnych i prostych aplikacji, z jaką kiedykolwiek miałam do czynienia! Oczywiście jest darmowa i dostępna na urządzenia z systemem iOS i Android.

             6. Whitagram

            Piękny feed to marzenie każdego instagramera. Choć zadanie często bywa trudne, to delikatne obramowania sprawią, że cała siatka będzie prezentowała się estetyczniej i bardziej minimalistycznie. Jest na to prosty sposób – darmowa aplikacja Whitagram!

            Sama aplikacja nie robi wiele – jedyną jej możliwością jest tworzenie równych ramek dookoła zdjęć i delikatna ich obróbka. Plusem jest fakt, że ramki możemy dowolnie pogrubiać i zmniejszać, dopasowując je do naszych preferencji, oraz dobrać ich kolor. Whitagram został też wzbogacony o kilka dodatkowych możliwości retuszowania, jak np. ustawianie jasności, ekspozycji, kontrastu i kilku innych, którym na pewno warto się przyjrzeć.

            7.  Preview

            Wszystko, czego potrzebujesz, w jednej aplikacji! A tak przynajmniej możemy przeczytać na oficjalnej stronie Preview. Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek wrzucić zdjęcie na Instagram, po czym za moment je usunąć, bo brzydko komponowało się z innymi? Przyznam szczerze, że jeszcze kilka lat temu przytrafiało mi się to notorycznie! W zorganizowaniu mojej siatki zdjęć aktualnie pomaga mi aplikacja Preview, dzięki której można planować, edytować i projektować zdjęcia, a także nałożyć odpowiedni filtr i dopasować hasztagi.

            Aplikacja jest całkowicie darmowa, nie ma limitu wgranych zdjęć i swobodnie pozwala na przesuwanie grafik w dowolnej kolejności, by utworzyć spójną sekwencję. Dodatkowo zapewnia jeszcze podstawową analitykę profilu, by podejrzeć statystyki i aktywnych fanów.

            Instagram

            Aplikacje do Instagrama opanowały telefon każdego zaangażowanego w social media użytkownika. Naturalnie tego typu narzędzi jest na rynku znajdzie więcej, jednak spokojnie – na początek wystarczy tylko kilka z nich.

            Jeśli potrzebujesz naszej pomocy – skontaktuj się z nami! 👇

            Zadzwoń!

            wyślij zapytanie!

              Outstanding,Red,Ball,In,A,Slingshot,Surrounded,By,White,Balls

              Czy profil firmowy na LinkedIn wystarczy?

              Estera Hućko 02/06/2021 0

              Wzrost liczby użytkowników na platformie LinkedIn i ich zaangażowania. Wizja zdobywania leadów b2b oraz pozyskiwania nowych klientów. To wszystko działa na wyobraźnię każdego przedsiębiorcy 😊 Zbudowanie ciekawego, angażującego company page’a, czyli profilu firmowego, to tylko jeden z etapów tworzenia mocnej pozycji marki na tym kanale. Coraz więcej użytkowników oczekuje ludzkiego głosu, rozmów z ludźmi, a nie z firmą. Bo chociaż LinkedIn nie powinien być traktowany lifestyle’owo, to jednak potrzebuje ludzkiego pierwiastka.

              Jak temu zaradzić? Jednym z wyjść jest zaangażowanie pracowników w prowadzenie strony firmowej. Świetnym pomysłem jest przejmowanie na jeden dzień profilu przez pracownika i opowiadanie przez niego o firmie, poszczególnych działach oraz branżowych nowinkach np. na Stories. Ale czy to wystarczy? W ostatnich czasach obserwujemy duży rozwój employee advocacy. Krótko mówiąc, są to ambasadorzy firmy, którzy są jej pracownikami. Zaangażowani pracownicy są wizytówką marki i to oni mają możliwości ściągania do firmy potencjalnych specjalistów z danej branży czy też klientów.

              Jednak aby rozwinąć employee advocacy, najpierw należy zainwestować w pracowników, a dokładnie w ich personal branding. Czy to przez szkolenia ze specjalistami, czy też wsparcie ze strony firmy. Wielu pracodawców obawia się silnej marki pracownika m.in. ze względu na możliwość wypatrzenia go i przejęcia przez konkurencję. Warto jednak pamiętać, że silny personal branding pracownika to też silny wizerunek pracodawcy, który inwestuje w swoich podwładnych, ich potencjał oraz talenty. Specjaliści od LinkedIn wskazują również na rozwój boss brandingu. Dobry lider, widoczny na LinkedIn, pokazujący swoją profesjonalną wiedzę oraz atmosferę czy sposób pracy w swoim dziale może być nie lada wabikiem.

              Jakie treści muszą tworzyć pracownicy, aby przyciągać? Wszystko o wartościowej, interesującej dla użytkowników tematyce jest pożądane. Podobnie jak na innych platformach, nuda nie jest tu do zaakceptowania. Artykuły powinny być inne niż konkurencji, przemyślane, zwięzłe, niezbyt osobiste, a na pewno nienawiązujące do życia prywatnego (do takich treści bardziej nada się Facebook lub Instagram). W cenie są nowości w danej branży, o ile to my jako jedni z pierwszych o nich informujemy 😊 Stworzenie takich treści wymaga oczywiście czasu, dlatego pracodawca powinien zapewnić do tego przestrzeń, a także wsparcie merytoryczne czy też językowe, np. w postaci korektora treści.

              Podsumowując, profil firmowy na LinkedIn powoli wyczerpuje swoją formułę. Wygląda na to, że dobry employer branding będzie potrzebował działań wspierających w postaci employee advocacy, czy też boss brandingu. Pamiętajmy, że budowanie dobrego employee brandingu jest długotrwałym procesem, dlatego na początku warto skorzystać z pomocy specjalistów w tej dziedzinie. Zachęcanie pracowników do budowania silnej marki osobistej nie jest dla nas zagrożeniem, ale wielką szansą na przyciągnięcie wartościowych pracowników i zachęconych naszą wiedzą i profesjonalizmem klientów.

              Blue,Light,Bulb,On,Pink,Background,With,Pink,Curve,Shape.

              Shockvertising – czy warto ryzykować?

              Izabela Schabowska 18/05/2021 0

              Shockvertising (połączenie angielskich słów shock – szok, oraz advertising – reklama), czyli reklama szokująca, to nic innego jak reklama z użyciem motywów kontrowersyjnych lub wzbudzających mieszane uczucia.

              Celem tego typu działań jest oczywiście zwrócenie uwagi na markę i produkt, choć nierzadko są one na granicy etyki bądź ludzkiej przyzwoitości, eksploatując obszary związane z pornografią, stereotypami, strachem czy przemocą. Skoro w dzisiejszym świecie tak łatwo przesadzić i urazić odbiorców, to czy warto ryzykować utratę wizerunku marki? Czy którakolwiek kampania mogła na tym zyskać? Zaraz się o tym przekonamy!

               

              1.Kampania Benetton z 1992 roku

              Nie mogłabym na samym początku nie wspomnieć o kampanii Benettona z 1992 roku, którą zrealizował Oliviero Toscani – fotograf i dyrektor kreatywny marki. Reklama przedstawiała fotografię Davida Kirby’ego, aktywistę chorego na AIDS, który umiera w otoczeniu rodziny.

              Zdjęcie autorstwa Therese Frare zostało opublikowane przez magazyn Life i złamało obowiązujące wtedy tabu na wielu płaszczyznach. Zawrzały środowiska chrześcijańskie, gdyż doszukiwano się podobieństwa umierającego mężczyzny do Jezusa, a plotki nie były przez autorów dementowane. Dodatkowo gorszące było to, że człowiek na fotografii cierpiał na AIDS, a w tamtych czasach choroba ta budziła odrazę i była postrzegana jako kara dla osób nieheteroseksualnych. Reklama, jak można było się tego spodziewać, obiegła cały świat i podzieliła odbiorców. Z jednej strony dwuznaczny i przerażający obraz śmierci, a z drugiej próba zmiany światopoglądu. Warto wspomnieć, że David Kirby jeszcze za życia walczył o to, by zmieniło się postrzeganie osób borykających się z tą chorobą.

              Nie da się ukryć, że zdjęcie poruszyło ogromnie ważny temat – nieuleczalną chorobę, jaką jest AIDS. Jednocześnie pomogło znormalizować sposób myślenia o niej. Jednakże czy posługiwanie się ludzkim cierpieniem i nawiązanie do religii to dobre narzędzia promocji sklepu odzieżowego? Owa kontrowersja (jak i wiele innych w późniejszym czasie) pomogła budować świadomość marki, natomiast w żaden sposób nie wpłynęła na wzrost sprzedaży. Czy było zatem warto?

               

              2.       Miejsce kobiety jest w domu – Netflix

              Chyba wszyscy się ze mną zgodzicie, że Netflix jest mistrzem reklamowania swoich filmów. Od słupów zaklejonych plakatami z twarzami poszukiwanych osób (serial „Dom z papieru”) do prostego, czarnego tła z napisem „Miejsce kobiety jest w domu”.

              Billboard z takim hasłem kilka lat temu pojawił się w centrum Warszawy i, przyznam szczerze, sama byłam tym nieco zniesmaczona. Nie oglądam jednak „House of cards” (obiecuję, kiedyś nadrobię), toteż nieznane mi było stwierdzenie, że miejsce kobiety jest faktycznie w domu, ale, uwaga, w Białym Domu! A sama reklama zapowiadała… ostatni sezon serialu. Ciekawe zagranie, choć biorąc pod uwagę nasze bojowe nastroje w ostatnich latach, nieco ryzykowne. Zdecydowanie zostanie jednak w naszej pamięci.

               

              3.  1 sierpnia i niezapomniany Tiger

              W zestawieniu nie mogło również zabraknąć reklamy Tigera, która rozpoczęła jeden z największych polskich kryzysów w mediach społecznościowych. Pomyślicie teraz zapewne, że przecież słyszeliście o tej akcji kilkanaście razy i znacie ją już na pamięć! No tak, natomiast jeśli istnieje choć jedna osoba, którą tym tekstem przestrzegę przed stworzeniem podobnej kampanii, to pisanie o tym jest tego warte.

              1 sierpnia 2017 roku na Instagramie marki Tiger pojawiła się grafika ze skierowanym ku górze środkowym palcem i tekstem „1 sierpnia dzień pamięci” oraz „Chrzanić to, co było. Ważne to, co będzie!”. Post miał nawiązywać do obchodzonej w całym kraju rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego i zwracać uwagę na przyszłość naszych wspólnych działań. Nie potrzeba do tego długiego komentarza – w Internecie zawrzało. Jednakże nie bez powodu, bo przecież historia danego kraju dla jego mieszkańców to często drażliwy i delikatny temat – i na pewno nie powinno się z niej w taki sposób żartować.

              Na odpowiedź marki, po całej masie hejtu i negatywnych komentarzy, nie trzeba było długo czekać. W niedługim czasie opublikowane zostały oficjalne przeprosiny na Facebooku i Twitterze, głos zabrała również agencja odpowiadająca za komunikację marki w mediach społecznościowych – J. Walter Thompson Poland. Mogliśmy znaleźć tam takie sformułowanie:

              […] oficjalnie przepraszamy za przekroczenie granic dobrego smaku i naruszenie wartości historycznych, jakim było Powstanie Warszawskie.

              Sam Tiger przekazał również pół miliona złotych na pomoc żyjącym powstańcom w ramach zbiórki Pomoc dla Powstańców organizowanej przez Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej.

              Jedna reklama, a konsekwencje ciągną się do tej pory. Czy było warto?

               

              4.     Krwawe rajstopy Adrian

              Ostatnią przytoczoną przeze mnie kampanią będzie reklama rajstop marki Adrian, którą do tej pory, w różnych wariantach, widuję na poznańskich ulicach. Przyznam szczerze, że specjalnie zaczęłam zmieniać swoje spacerowe ścieżki, byleby tylko nie natknąć się na te billboardy.

              Kałuża krwi, a w niej kobieta, która popełniła samobójstwo. Obok napis: Wszyscy słyszeli, ale nikt nie wysłuchał. Czy to konkurs na najbardziej makabryczną kreację, czy marka Adrian wymyśliła nowy sposób na przyciągnięcie klientów? Nie jest to ich pierwsza reklama tego typu – na billboardach były już ofiary przemocy domowej, nawiązania do polityki czy wyborów samorządowych, każda z nich w podobnym klimacie.

              Polska marka Rajstopy Adrian od jakiegoś czasu zaczęła realizować kampanie, które są zgodne ze sloganem „Adrian kocha wszystkie kobiety”. Jeśli faktycznie tak jest, to dlaczego je uśmierca?

              Na to pytanie nie znalazłam odpowiedzi, nie da się jednak ukryć, że marka Adrian faktycznie mówi o problemach społecznych, które dotyczą również młodych ludzi. Jednakże czy nie dało się tego zrobić lepiej i w bardziej przemyślany sposób?

               

              Jak wypadły powyższe reklamy? Oceńcie sami. Jednakże, używanie tego typu przekazów wymaga wyczucia i odrobiny moralności, bo łatwo tutaj przesadzić. Warto wziąć pod uwagę, że dobrze zrobiona reklama potrafi zapaść w pamięć na kolejne lata i przyciągnąć znaczną liczbę nowych klientów lub wręcz przeciwnie – odstraszyć na dobre.

               

               

              Źródła zdjęć:

              https://www.vogue.co.uk/gallery/benettons-best-advertising-campaigns?image=5d547e46e144470008e43c99

              https://warszawa.naszemiasto.pl/miejsce-kobiety-jest-w-domu-kontrowersyjny-mural-to-reklama/ar/c13-4872728

              https://wyborcza.pl/7,155287,22211114,1-sierpnia-tiger-reklamowal-sie-srodkowym-palcem-i-haslem-chrzanic.html 

              https://marketingprzykawie.pl/espresso/wszyscy-slyszeli-ale-nikt-nie-wysluchal-adrian-w-nowej-kampanii-porusza-temat-samobojstw/adrian-fabryka-rajstop-2021-kwiecien-02/