
W ostatnim artykule opowiadaliśmy o naszej współpracy z marką Whirlpool i o tym, jak krok po kroku udało się tchnąć w jej komunikację więcej życia, emocji i codzienności 👉
Ale… to zdecydowanie nie był koniec tej historii! Bo kiedy raz wejdziesz w świat AGD – pełen domowych rytuałów, kuchennych momentów i małych scen z życia, które dzieją się między poranną kawą a wieczornym zmywaniem naczyń – szybko okazuje się, że kolejne wyzwania czekają tuż za rogiem.
Do naszej wspólnej drogi zaczęły dołączać kolejne marki z tej samej europejskiej rodziny: Beko i Grundig. Było tak, jakby ktoś powiedział: „Hej, skoro tak dobrze się rozumiecie… to może pójdźmy razem jeszcze kawałek dalej?”. I to był naprawdę przyjemny moment. Taki, w którym czujesz, że współpraca przestaje być tylko serią digitalowych działań, a zaczyna być czymś trwalszym – relacją opartą na zaufaniu, które stale rośnie.
A ponieważ każda marka ma swoją własną osobowość, potrzeby i wyzwania, każda z tych historii zasługuje na osobną opowieść. Dlatego w tym artykule zatrzymamy się na chwilę przy Beko, czyli marce, która dołączyła do naszej wspólnej drogi w lutym 2025 i stanęła przed ważnym pytaniem:
jak prowadzić social media w branży AGD tak, żeby nie tylko „być obecnym”, ale naprawdę angażować ludzi i budować z nimi relację?
I właśnie ta historia jest dziś w centrum uwagi. 👇

Co było wyzwaniem na starcie?
Na początku wiedzieliśmy jedno: w przypadku Beko nie chodziło o to, żeby „po prostu publikować więcej”.
Komunikacja była obecna. Posty się pojawiały. Profil działał poprawnie. Ale brakowało w nim tego najważniejszego elementu, który sprawia, że social media naprawdę zaczynają żyć: zaangażowania.
Było niewiele momentów, które zatrzymują odbiorcę na dłużej. Mało treści, które wywołują reakcję, uśmiech albo komentarz. A w digitalu – szczególnie w branży AGD – to właśnie relacja jest kluczowa, bo te produkty nie trafiają na półkę w sklepie. One trafiają do domu. Do codziennych rytuałów. Do kuchni, pralni, małych momentów dnia, które dzieją się między szybkim espresso a wieczornym ogarnianiem wszystkiego „na jutro”.
I komunikacja powinna działać dokładnie w tym samym miejscu: blisko ludzi.
Dlatego naszym celem było, podobnie jak w przypadku Whirlpool, przybliżyć markę do odbiorców, postawić na emocje, realne potrzeby użytkowników i sprawić, żeby social media Beko były nie tylko obecne, ale naprawdę angażujące.
Bliskość i relacja jako fundament zaangażowania
W przypadku Beko nasza rola była trochę inna niż w projektach, w których od początku tworzymy komunikację kreatywnie od zera. Marka miała już wypracowany toolkit, jasno określony styl i konkretne wytyczne dotyczące tego, w jakim kierunku powinny iść publikowane treści. Dlatego naszym zadaniem nie było radykalne przebudowywanie komunikacji, tylko prowadzenie profilu w sposób konsekwentny, spójny i zgodny ze strategią marki.
Ale to, na czym mogliśmy skupić się najmocniej, to warstwa, która w social mediach bardzo często decyduje o sukcesie bardziej niż sam format posta: obecność, dialog i relacja z odbiorcami.
Od początku zależało nam na tym, żeby komunikacja Beko nie była jednostronnym przekazem, ale przestrzenią, w której użytkownicy naprawdę czują, że marka jest blisko.
Dlatego ogromną wagę przykładaliśmy do community managementu i obsługi klienta:
- szybkiego reagowania na pytania i komentarze
- prowadzenia rozmów w sposób ludzki, indywidualny, bez gotowych formułek
- budowania spokojnego, pomocnego tonu komunikacji
- wspierania użytkowników również poza standardowymi godzinami pracy
Dużą uwagę zwracaliśmy na ciągłość obsługi i jakość kontaktu – bo w branży AGD reakcja na potrzeby klienta jest integralną częścią komunikacji. Zaufanie nie buduje się wyłącznie publikacjami. Buduje się je przede wszystkim konsekwentnym dialogiem.
I właśnie ta codzienna, ludzka obecność była jednym z najważniejszych elementów naszej pracy przy marce Beko.

Negatywne komentarze w AGD: codzienność, z którą trzeba umieć pracować
Branża AGD ma swoją specyfikę, którą szczególnie mocno widać właśnie w social mediach.
Bo sprzęt domowy to nie jest produkt „na chwilę”. To coś, co staje się częścią codziennego życia i towarzyszy ludziom rano, wieczorem, w pośpiechu, w rutynie, w chaosie.
I właśnie dlatego, gdy coś działa nie tak – emocje pojawiają się natychmiast.
Komentarze w tej kategorii potrafią być bardzo bezpośrednie. Wymagające. Czasem frustracyjne, czasem po prostu trudne, a użytkownicy nie piszą wtedy z dystansem. Piszą z poziomu codzienności:
„coś nie działa”
„potrzebuję pomocy”
„jestem wkurzony, bo to miało ułatwiać życie”
I właśnie dlatego jednym z ważniejszych elementów prowadzenia profilu była dla nas praca z reakcjami społeczności oraz szybkie wygaszanie potencjalnych napięć zanim przerodzą się w większy problem wizerunkowy.
W działaniach opieraliśmy się na sprawdzonych zasadach komunikacji kryzysowej, m.in. na regule 5P, która pomaga uporządkować sposób reagowania w trudnych sytuacjach:
- przeproś
- przyznaj
- przeciwdziałaj
- popraw się
- powetuj
To podejście pozwala zachować spokój, empatię i profesjonalizm nawet wtedy, gdy dyskusja jest emocjonalna albo wymagająca. Oczywiście nie każdy negatywny komentarz oznacza kryzys, ale zasada pozostaje podobna:
- odpowiadać spokojnie i z uważnością,
- nie eskalować emocji,
- dawać użytkownikowi poczucie, że został wysłuchany,
- pokazywać, że marka jest obecna i gotowa pomóc.
Bardzo istotnym elementem było też szybkie przenoszenie bardziej problematycznych rozmów do kontaktu prywatnego tak, aby użytkownik mógł otrzymać realne wsparcie, a dyskusja w komentarzach nie zamieniała się w publiczną spiralę napięcia.
W social mediach liczy się nie tylko to, co marka publikuje. Liczy się też to, jak reaguje, szczególnie wtedy, gdy pojawiają się trudne emocje. A dobrze poprowadzona obsługa klienta potrafi zmienić negatywną sytuację w coś, co finalnie buduje zaufanie na dłużej.

Wyniki: Instagram (01.02.2025 – 29.01.2026)
Instagram rządzi się swoimi prawami: to kanał szybki, wizualny, mocno lifestyle’owy – a jednocześnie bardzo wymagający, bo odbiorcy codziennie scrollują setki treści, zatrzymując się tylko na tych, które naprawdę ich zainteresują.
Dlatego w przypadku Beko zależało nam na tym, żeby profil nie był „po prostu obecny”, ale żeby realnie pracował na uwagę, aktywność i kontakt z ludźmi. I choć komunikacja była prowadzona w ramach określonych wytycznych marki, konsekwentna obecność oraz community management zaczęły przynosić bardzo konkretne efekty.
W analizowanym okresie (1 lutego 2025 – 29 stycznia 2026) profil Beko osiągnął:
- 14,9 mln wyświetleń treści
- średni dzienny zasięg na poziomie 37 tys. osób
- wzrost liczby obserwujących o +234 (łącznie 2924 na koniec okresu)
- 1939 aktywności pod publikacjami

Co ważne – te liczby nie oznaczają tylko „pasywnego” zasięgu. Odbiorcy coraz częściej naprawdę reagowali:
- 1770 polubień
- 79 zapisów
- 87 komentarzy
A właśnie komentarze i zapisy są na Instagramie jednym z najmocniejszych sygnałów, że treść zatrzymała użytkownika na dłużej – a nie tylko przemknęła w feedzie.
W porównaniu do poprzedniego okresu widać też wyraźny wzrost zaangażowania:
- liczba aktywności wzrosła z 1042 do 1939
- średnia aktywność dzienna prawie się podwoiła (2,87 → 5,34)
- Activity Index wzrósł z 1770 do 2746
To pokazuje jedno: nawet przy komunikacji opartej o gotowe materiały, sposób prowadzenia profilu – dialog, obecność, reagowanie i budowanie relacji ma realny wpływ na odbiór marki i zachowanie społeczności.
Wyniki: Facebook (01.02.2025 – 29.01.2026)
Facebook w branży AGD to wciąż jeden z kluczowych kanałów komunikacji szczególnie wtedy, kiedy marka chce być blisko codzienności użytkowników, odpowiadać na ich potrzeby i budować społeczność wokół produktów obecnych w domach.
W analizowanym okresie działania prowadzone na profilu Beko przełożyły się na bardzo wyraźne efekty zarówno w zasięgu, jak i w zaangażowaniu odbiorców.
Zasięg i widoczność treści
W ciągu roku profil osiągnął:
- 70,1 mln wyświetleń treści
- średni dzienny zasięg na poziomie 113 tys. osób
- wzrost średniej dziennej liczby kontaktów do 1,53 (dla porównania: w poprzednim okresie było to 1,09)
To ważny wskaźnik, bo pokazuje, że użytkownicy coraz częściej stykali się z komunikacją marki, a to właśnie powtarzalność kontaktu buduje rozpoznawalność i utrwala obecność brandu w świadomości odbiorców.
Najmocniejsza zmiana: zaangażowanie
Najbardziej widoczny przełom dotyczył jednak aktywności odbiorców. W analizowanym okresie:
- liczba zaangażowanych użytkowników wzrosła do 21 003 (w poprzednim okresie było to tylko 684)
- odsetek zaangażowanych skoczył z 0,61% do 18,48%
- Interactivity Index wzrósł z 5 166 do 41 915

To pokazuje jedno: komunikacja przestała być jedynie obecna w feedzie, a zaczęła realnie pracować na reakcje, rozmowy i kontakt z ludźmi. A w branży AGD to szczególnie istotne, bo odbiorcy nie angażują się „dla zabawy” – angażują się wtedy, kiedy czują, że marka jest blisko ich codzienności, odpowiada, słucha i reaguje.
Facebook stał się więc nie tylko kanałem zasięgowym, ale przestrzenią, w której relacja z użytkownikami budowała się krok po kroku.
Community management jako realny motor zaangażowania
W przypadku Beko bardzo szybko stało się jasne, że jednym z kluczowych obszarów, w którym możemy wnieść największą wartość, nie będzie wyłącznie sam content ale to, co dzieje się wokół niego.
Bo social media to nie tylko publikacje – to rozmowy, reakcje, pytania, emocje. I przede wszystkim: obecność marki wtedy, kiedy użytkownicy naprawdę jej potrzebują. Dlatego community management i codzienna obsługa profilu były dla nas jednym z najważniejszych filarów pracy.
W analizowanym okresie administratorzy wykonali łącznie 526 aktywności, co oznacza wzrost o 179,79% w porównaniu do poprzedniego roku. I to nie są tylko suche liczby – za nimi stoją konkretne działania:
- odpowiadanie na komentarze
- reagowanie na pytania użytkowników
- wygaszanie potencjalnych napięć
- przekierowywanie rozmów do kontaktu prywatnego
- budowanie spokojnego, pomocnego tonu komunikacji
W samych komentarzach odnotowaliśmy 414 odpowiedzi – aż o 303 więcej niż w poprzednim okresie. To pokazuje, że profil przestał być jednostronnym kanałem, a zaczął działać jak przestrzeń realnego dialogu.
Co ważne, ta aktywność nie była przypadkowa. Rozkładała się w czasie i obejmowała również momenty, kiedy użytkownicy są najbardziej obecni:
- najwyższa intensywność przypadała na początek tygodnia (poniedziałki)
- reakcje pojawiały się także w konkretnych godzinach dnia, kiedy społeczność była najbardziej aktywna
To właśnie ta codzienna, konsekwentna obecność sprawiła, że komunikacja zaczęła być odbierana bardziej „po ludzku” – jako marka, która nie tylko publikuje, ale też odpowiada, słucha i jest dostępna. A w branży AGD ma to ogromne znaczenie! Bo sprzęt domowy jest częścią codzienności. A gdy pojawiają się pytania albo problemy, liczy się szybka reakcja i poczucie, że po drugiej stronie naprawdę ktoś jest.
Dlatego możemy śmiało powiedzieć, że to właśnie obsługa społeczności i zaangażowanie w dialog były jednym z elementów, które realnie przełożyły się na wzrost interakcji i coraz większą aktywność odbiorców na profilu.

Podsumowanie: digital, który działa, bo jest blisko ludzi
Współpraca z marką Beko pokazała nam po raz kolejny, że w branży AGD social media nie wygrywa się wyłącznie formatem posta czy idealną grafiką. Wygrywa się codziennością. Spójnością, obecnością i umiejętnością prowadzenia dialogu z ludźmi, którzy naprawdę używają tych produktów w swoich domach – często w emocjach, w pośpiechu, w zwykłym życiu.
Choć komunikacja Beko była prowadzona w ramach określonych wytycznych i przygotowanych materiałów, kluczowym obszarem naszej pracy stało się to, co dzieje się „pomiędzy” publikacjami:
- obsługa społeczności
- reagowanie na komentarze
- wsparcie użytkowników
- budowanie spokojnego, ludzkiego tonu
- i tworzenie relacji, która w social mediach ma ogromną wartość
To właśnie dzięki tej konsekwentnej obecności profil zaczął działać nie tylko jako kanał informacyjny, ale jako przestrzeń realnego kontaktu z odbiorcami – bardziej żywa, cieplejsza i bliższa codzienności. Bo na koniec dnia dobry digital nie polega na tym, żeby marka po prostu mówiła. Polega na tym, żeby była obok.
A historia Beko to kolejny krok w naszej wspólnej drodze z markami z tej samej rodziny i dowód na to, że nawet niewielkie zmiany w sposobie prowadzenia komunikacji mogą mocno przełożyć się na odbiór i zaangażowanie społeczności.
Ciąg dalszy?
🤫