Reklama wirusowa – co warto o niej wiedzieć?

Na pewno wiele razy w swoim życiu spotkaliście się z określeniem „reklama wirusowa”, „reklama viralowa”. Być może sami nawet staliście się jej nośnikami i przekazywaliście ją dalej? Reklama wirusowa właśnie tak działa – konsumenci z własnej inicjatywy „zarażają” innych, rozprzestrzeniając między sobą treści (mem, filmik, tekst). Nie ma znaczenia, czy jesteście osobami niezainteresowanymi kupnem danej rzeczy czy potencjalnymi klientami – dobra reklama wirusowa trafi też do Was!

Cechy udanej reklamy wirusowej

Jakie wymagania musi spełnić reklama viralowa, by móc nazwać ją udaną? Przede wszystkim musi być na czasie, odwoływać się do bieżących wydarzeń (jak np. IKEA reklamująca swoje krzesło HARRY hasłem „Nie martw się, HARRY wciąż jest wciąż dostępny” – nawiązując w ten sposób do ślubu księcia Harry’ego z Meghan Markle) i wzbudzać emocje. Im większy ładunek emocjonalny za sobą niesie, tym lepiej, bo bardziej zapamiętana zostanie (pamiętacie świąteczne reklamy Allegro? Kto się wzruszył, ręka w górę!). Dobrze, by opowiadała przekonującą historię, nie była nachalna (jak piosenka Eweliny Lisowskiej w reklamie Media Expert), a slogan, którego używa, był chwytliwy i przeniknął do języka potocznego („Brawo ja” z reklamy Plusa, „Zjedz Snickersa. Głodny nie jesteś sobą” z reklamy Snickersa czy „Dłuższe życie każdej pralki to Calgon” – spróbujcie przeczytać to bez zaśpiewania 😉). Może też przełamywać jakieś tabu (jak np. reklama Gillette „We believe: The best men can be”), jednak należy tu uważać, by nie przekroczyć granicy dobrego smaku (jak słynna już reklama Tigera).

Źródło: https://www.facebook.com/IKEApl/posts/10155952699742479

 

Zalety i wady reklamy wirusowej

Jakie są zalety reklamy viralowej? Przede wszystkim nieograniczony zasięg i możliwość dotarcia do dużej grupy odbiorców – także tych, którzy wcześniej nie słyszeli o danej marce. Odbiorcy sami rozprzestrzeniają reklamę, co z kolei skutkuje niskimi kosztami dystrybucji. Co ważne, wzrasta też rozpoznawalność marki – i to w krótkim czasie – a także poziom zaufania do niej.

Taka reklama ma też oczywiście swoje wady. Pamiętacie filmik, w którym dziewczyna prosi o pomoc w znalezieniu chłopaka, którego poznała na koncercie? Internauci bardzo się zaangażowali, udostępniając filmik w swoich social mediach, a ostatecznie okazało się, że cała historia jest zmyślona na potrzeby nowej kolekcji Reserved… Przez wzgląd na wirusowość reklamy jej twórcy nie mogli jej anulować, a odbiorcy czuli się oszukani i zarzucali im kłamstwo.
Brak kontroli nad rozprzestrzenianiem się takiej reklamy może skutkować też tym, że zacznie ona żyć swoim życiem albo przeobrazi się w coś, co nie do końca odpowiada zamierzeniom czy wartościom marki. To z kolei może przynieść jej dużo negatywnych opinii i skutkować utratą klientów.

 

Podsumowując – reklama viralowa jest dobra, o ile jest… dobra 😉 Stworzenie skutecznej kampanii jest jednak trudne, dlatego warto powierzyć to specjalistom, którzy nie tylko wymyślą pomysł, ale będą potrafili dopasować do niego formę i treść.

 

Do obejrzenia:

  1.     Reklama Allegro: https://www.youtube.com/watch?v=tU5Rnd-HM6A
  2.     Reklama Gillette: https://www.youtube.com/watch?v=koPmuEyP3a0
  3.     Reklama Reserved: https://www.youtube.com/watch?v=DYqiZYpwJ2Y