Lightbulb,Floating,With,Cloud,Above,Pink,Lightbulbs,On,Pink,Background.

Top 5 filmów, które sprawią, że pomyślisz o marketingu w inny sposób

Damian Drózda 10/01/2022 0

Marketing. Co kryje się pod tym słowem? Więcej niż można byłoby się spodziewać! To nie tylko huczne kampanie i chwytliwe slogany. To przede wszystkim sztuka rozumienia potrzeb klienta i dopasowania do tych potrzeb swojego wizerunku, w taki sposób, aby był on dla odbiorcy jak najbardziej przystępny i interesujący. Nie jest to jednak proste zadanie. Nikt nie lubi, gdy ktoś wciska mu kit. Jak tego uniknąć? Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Istnieją natomiast filmy, które choć w małym stopniu mogą zmienić nasze myślenie i nauczyć nas, jak obrócić wady w zalety, jak zrozumieć niezrozumiałe i jak wpłynąć na odbiór naszego wizerunku. No i rzecz jasna – czego unikać!

 

1. „Dziękujemy za palenie” 

Absolutny klasyk w tematyce marketingu! Swoista Instrukcja obsługi jak obronić nawet najgorszy produkt. Istny dowód na to, że wszystko ma swoje zalety jeżeli potrafimy w odpowiedni sposób o tym opowiadać. Nick Naylor, lobbysta koncernu tytoniowego, zabiera nas w podróż po salach konferencyjnych, przesłuchaniach senackich i szkolnych ławkach, gdzie z zapałem i niezłomnością broni palenia. Teraz wyobraźmy sobie – jeżeli można w efektywny sposób reklamować taki produkt jak papierosy, jakie rezultaty otrzymamy w przypadku czegoś mniej szkodliwego? ☺

 

2. „Steve Jobs” 

Nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu filmu dedykowanego osobie, która dowiodła, że dobry marketing potrafić zmienić sytuację firmy o 180 stopni. Po powrocie do Apple w 1996 roku sprawił, za pomocą swojego nowatorskiego podejścia, że ta sama linia produktów, która omal nie spowodowała upadku całej firmy, stała się światowym hitem. Obecnie nie trzeba nikomu tłumaczyć ani kim jest Steve Jobs ani czym jest Apple. Warto jednak obejrzeć ten film, żeby dowiedzieć się, jak stworzyć fenomen na światową skalę od kuchni.

 

3. „Czego pragną kobiety” 

Dobry marketingowiec to taki, który rozumie grupę docelową. Film idealnie ilustruje, jakie zalety ma dogłębna analiza klientów. Nikt z nas, co prawda, nie potrafi czytać w myślach jak Nick Marshall, ale mamy w swoim arsenale kilka narzędzi, które to rekompensują. Główny bohater udowadnia, że jeśli potrafimy zidentyfikować potrzebę, to jesteśmy w stanie zaproponować lepsze rozwiązania. Przy okazji uczy nas też, jak poprawić swój wizerunek i jakie korzyści za tym idą. 

 

4. „Niedościgli Jonesowie” 

Film ciągle aktualny, szczególnie w obecnych czasach. Jonesowie to z pozoru idealna rodzina. Steve, Kate i ich dwójka wspaniałych dzieci są tematem rozmów i powodem zazdrości całego sąsiedztwa. Problem w tym, że… nie są prawdziwi. „Niedościgli Jonesowie” to historia o influencerach, którzy za pomocą swojego wizerunku przekonują swoich znajomych (klientów) do kupna określonych produktów, oczywiście pod przykrywką zwykłej rodziny. Wniosek? Nigdy nie bagatelizujmy mocy influencerów i ambasadorów marki. 

 

5. „Idy marcowe”

Kontrola nad własnym wizerunkiem to sprawa kluczowa w marketingu. Jeśli już znamy naszą grupę docelową i wiemy, w jaki sposób powinniśmy się promować, zostaje nam tylko jedno – utrzymanie tego, jak chcemy być postrzegani. Nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać. Co prawda, w przeciwieństwie do bohaterów „Id marcowych”, nie grozi nam szantaż polityczny, ale zawsze mogą pojawić się sytuacje w których zajdzie potrzeba interwencji. Kto nigdy nie dostał niewygodnego pytania na fanpage’u, niech pierwszy rzuci kamieniem. ☺

 

Minimal,Idea,Concept,Space,:,White,Door,Closed,In,Greenery

Czy warto wykorzystywać Pixel TikToka? Jak go zaimplementować na swojej stronie?

Tobiasz Tomczak 19/11/2021 0

Tak jak wyjaśniliśmy w poprzednim artykule, TikTok to zrzeszająca głównie młode osoby aplikacja, której zasięg szacuje się na ponad miliard użytkowników na całym świecie. Według raportu Gemius w samej Polsce kontakt z nią miało około 8 milionów użytkowników. Niestety nadal wiele firm nie korzysta z możliwości, jakie daje to medium. Poza dotarciem do nowych użytkowników TikTok pozwala na analizowanie oraz śledzenie poczynań użytkowników, którzy z aplikacji przejdą na naszą stronę.

Aby mieć możliwość zbierania danych o użytkownikach odwiedzających naszą stronę, należy wgrać i poprawnie zaimplementować Pixel TikToka. Jest to – tak jak w przypadku Facebooka – kawałek kodu. Istnieją dwa sposoby jego implementacji:

unnamed

Możemy zrobić to manualnie – poprzez wgranie kodu w odpowiednie miejsca na naszej stronie – lub wykorzystać narzędzia takie jak Google Tag Manager czy Shopify.

By być pewnym, że kod wgraliśmy poprawnie i wszystko działa, warto zainstalować wtyczkę do przeglądarki o nazwie TikTok Pixel Helper, która po włączeniu naszej strony pokaże, czy kod Pixel jest aktywny.

unnamed 1

Implementacja kodu to jeden z dwóch kroków. Kolejnym jest poprawne ustawienie zdarzeń, tak aby nasz Pixel dokładnie sczytywał informacje, na których nam zależy.

Dostępność zdarzeń zależna jest od profilu, jaki przyjmiemy. Docelowo dla TikToka podstawowym profilem jest e-commerce, który pozwala na sczytywanie takich eventów jak: dodanie do koszyka, zakup, dokonanie płatności, wyświetlenie zawartości.

Jeśli zdecydujemy, że sami chcemy dobrać nasz profil, pojawia się opcja dodania większej liczby zróżnicowanych eventów, takich jak np. kontakt, subskrypcja, połączenie telefoniczne.

Obecnie na TikToku dostępne mamy trzy opcje ustawiania eventów.

unnamed 2

Kliknięcia zdarzeń – pozwala na zliczanie kliknięć na specjalne miejsca, np. przycisk dodaj do koszyka.

Docelowy adres URL – pozwala na ustawienie konkretnej podstrony o wybranym URL-u jako zdarzenie. Idealnie sprawdzi się do sczytywania zdarzeń w przypadku zakończonych zakupów czy wypełnionych formularzy na stronie, jeśli po wypełnieniu pojawi się tzw. Thank you page.

Pop-up Event – zlicza zdarzenia za każdym razem, gdy witryna wyświetla wyskakujące okienko na podstawie określonej akcji użytkownika, na przykład podania numeru telefonu.

 

Trzy najważniejsze zalety posiadania Piksela TikToka

 

Pozwala na:

– mierzenie skuteczności kampanii: na podstawie zdarzeń zdefiniowanych podczas instalacji Piksela mierzy on skuteczność zarówno reklam, jak i konwersji oraz zwrotów z nakładów na reklamę (ROAS).

 – optymalizację wyświetlania reklam: dzięki zdefiniowaniu zdarzeń Pixel pozwala na optymalizacje pod wybrane zdarzenia, aby kierować reklamy do odbiorców, którzy z największym prawdopodobieństwem podejmą to działanie w Twojej witrynie, np. dodaj do koszyka lub kup.

– tworzenie grup remarketingowych: na podstawie informacji z wydarzeń pikselowych możesz spersonalizować odbiorców w celu ponownego nawiązania kontaktu z użytkownikami lub utworzyć odbiorców z użytkownikami podobnymi do Twoich konsumentów, aby znaleźć nowych klientów.

 

Mimo przeświadczenia, że TikTok to aplikacja dla dzieci i młodzieży, coraz więcej starszych osób zaczyna z niej korzystać. Wiele firm już dostrzegło potencjał i możliwości, jakie niesie za sobą działanie marketingowe na tej platformie. Reklamodawcy tacy jak Vinted czy x-kom regularnie publikują swoje reklamy i zdobywają nowych potencjalnych klientów. Sam TikTok regularnie rozwija swoją ofertę reklamową oraz działa nad poprawieniem zaplecza technicznego.

 

Jeżeli w trakcie implementacji Piksela pojawią się problemy, warto skontaktować się z działem wsparcia, który – w porównaniu do supportu niebieskiego kolegi – działa znacznie sprawniej i dokładniej.

Orange,Fruit,Strike,With,Bowling,On,Yellow,Background.,Fruit,Minimal

Czy warto reklamować się na TikToku?

Tobiasz Tomczak 01/10/2021 0

TikTok jest aplikacją pozwalającą na tworzenie, przesyłanie oraz odtwarzanie filmów, których długość wynosi od 15 do 60 sekund. Za pomocą algorytmu wyświetlane są przesłane filmy innym użytkownikom. Głównymi odbiorcami TikToka są osoby w wieku między 13. a 19. rokiem życia. Wraz ze wzrostem popularności aplikacji odnotowuje się napływ użytkowników starszych.

Czy warto w takim razie reklamować się na TikToku?

Jeżeli produkty lub usługi, które sprzedajesz, skierowane są do młodych osób, ten serwis społecznościowy będzie idealnym miejsce do prowadzenia działań reklamowych. W Polsce aplikacja jest jedną z najbardziej popularnych wśród młodzieży. TikTok zrzesza i promuje użytkowników niekonwencjonalnych, tworzących treści z przekazem, kreatywnych i lubiących dobrą rozrywkę. Ważne, aby komunikacja reklamowa była prowadzona w podobnym nurcie.

Sama aplikacja daje nam, reklamodawcom, dostęp do narzędzia, jakim jest TikTok Ads Manager, dzięki któremu, podobnie jak na Facebooku czy Instagramie, będziemy mogli precyzyjnie docierać do wybranej przez nas grupy odbiorczej.

Obecnie menedżer reklam umożliwia nam utworzenie czterech rodzajów kampanii. Pozwalają one na dotarcie do jak największej liczby osób, zwiększenie świadomości o firmie czy dokonanie czynności takich jak zakup produktu lub usługi.

Zasięg – reklama, której głównym zadaniem jest wyświetlanie się jak największej liczbie osób z naszej grupy docelowej. Dzięki temu mamy możliwość zwiększenia świadomości o naszym produkcie lub firmie.

Ruch – pozwala nam na kierowanie użytkowników na odpowiednie strony internetowe lub do różnych aplikacji.

Instalacja aplikacji – zachęcać będzie użytkowników do pobierania naszych aplikacji ze Sklepu Google Play czy App Store.

Konwersje – przy wykorzystaniu TikTok pixel będziemy mogli docierać do użytkowników, którzy z największym prawdopodobieństwem wykonają działania, na których nam zależy, np. zakup, dodanie produktu do koszyka, rejestracja do newslettera.

 

Ważne, żeby być kreatywnym i wyróżniać się spośród konkurencji, mimo że sztuka ta nie jest najłatwiejsza, jednak aplikacja ta pozwala nam na tworzenie kilku rodzajów reklam:

TopView – pełnoekranowy format wideo mogący trwać do 60 sekund z automatycznie odtwarzanym dźwiękiem.

Brand Takeover – format statyczny lub dynamiczny wyświetlany na pełnym ekranie, obsługuje 3-sekundowe pliki JPG i 3-5-sekundowe wideo.

In-Feed Ads – pojawia się w zakładce Dla Ciebie i trwa maksymalnie 60 sekund, odtwarza się automatycznie wraz z dźwiękiem, umożliwia interakcję.

Podsumowując, TikTok Ads jako narzędzie pozwala na szczegółowe docieranie do użytkowników aplikacji, pamiętać jednak musimy, że głównymi odbiorcami naszych reklam są ludzie z pokolenia Z. Jeśli nasz produkt lub usługa idealnie wpisuje się w ich potrzeby, to TikTok będzie dla nas kolejnym źródłem pozyskiwania zadowolonych klientów.

Outstanding,Yellow,Apple,Contrast,Blue,Appples,On,Blue,Pastel,Background.

Logo marki a konsumenci

Marta Jóźwik 13/09/2021 0

Zanim rozwikłamy tytułową zagadkę, zastanówmy się, jak wyróżnić swoją markę na tle innych. Możemy mieć na to milion pomysłów, ale najważniejszą i pierwszorzędną kwestią, o której powinien pomyśleć każdy, kto prowadzi biznes, nawet jednoosobową działalność gospodarczą – jest… identyfikacja wizualna. Wpływa ona przede wszystkim na rozpoznawalność marki oraz spójność komunikacji offline i online. Jest wypadkową tego, co zawiera strategia komunikacji, kluczowych cech wpływających na niepowtarzalność marki oraz wartości przyświecających firmie. Identyfikacja wizualna zatem to nic innego jak połączenie kilku elementów graficznych i wizualnych, które w najlepszy możliwy sposób oddadzą charakter marki.

Ten krótki wstęp pozwoli nam już teraz stwierdzić, że dobrze zaprojektowane logo jest niepowtarzalną szansą na to, żeby marka zapadła klientom w pamięć. Faktem jest, że chętniej wybieramy produkty marek, które są nam znane, z którymi jesteśmy bardziej obyci, chociażby wzrokowo. Bo jednym z celów identyfikacji wizualnej jest wzbudzanie konkretnych uczuć wśród konsumentów. Nie bez znaczenia są tu kolory! McDonald’s związany jest z kolorami żółtym i czerwonym, które kojarzą się z jedzeniem, a tym samym wzmagają głód, a IKEA czy PKO Bank polski bazują na kolorze niebieskim, który ma wzbudzać zaufanie.

A skoro już jesteśmy przy pamięci, Amerykanie przeprowadzili badanie (przeczytasz o nim tutaj), podczas którego 156 uczestników w wieku od 20 do 70 lat miało narysować logo 10 znanych marek (m.in. Adidas, Burger King, Domino’s, IKEA czy Apple) z pamięci właśnie, bez wspierania się żadnymi materiałami! Wyniki tego ciekawego eksperymentu pokazały, że wszechobecnie występujące atrybuty graficzne wielkich firm nie są dokładnie wyryte w naszej pamięci, a raczej istnieją jako rozmyte wizje, które w mniejszym lub większym stopniu zawierają elementy nawiązujące do właściwego logo.

Teraz zadanie dla Ciebie ☺. Chodzimy na kawę do najsłynniejszej sieci amerykańskich kawiarni, codziennie korzystamy z komputerów firmy z nadgryzionym jabłkiem. To dowód na to, że z niektórymi emblematami mamy styczność każdego dnia. Czy jesteś więc w stanie odpowiedzieć, czy syrena w logo Starbucksa ma koronę, albo w którą stronę skierowany jest listek w logo Apple? Nie jest to takie oczywiste, prawda?
Na podstawie wspomnianego wyżej badania można pokusić się o pewne wnioski, że ludzie dobrze radzą sobie z zapamiętywaniem kolorów – co potwierdza sens zajmowania się psychologią kolorów w marketingu, podczas gdy mają niemały problem z odtworzeniem bardziej skomplikowanych kształtów i elementów w logo. Problematyczne może być też ewoluowanie znaku graficznego danej marki, ponieważ wiele osób błędnie łączy stare i nowe jego wersje w jedną całość.

Warto zatem już na etapie tworzenia identyfikacji wizualnej lub rebrandingu pomyśleć nie tylko o idealnym graficznym zaprezentowaniu idei marki, ale także o odczuciach konsumentów. O tym, jak w prosty i zrozumiały sposób do nich mówić, żeby ich przyciągnąć. Chętnie Ci w tym pomożemy! Skontaktuj się z nami już dziś ☺

Cheerful,Little,Kid,Girl,12-13,Years,Old,In,Denim,Jacket

7 aplikacji, dzięki którym Twój Instagram zacznie zachwycać

Izabela Schabowska 16/08/2021 0

Instagram to nie tylko modna aplikacja dla influencerek do wrzucania ładnych zdjęć. To również silne narzędzie marketingowe, które pomoże Ci rozwinąć swój biznes i sprzedać produkt lub usługę. Aktualnie Instagram ma ponad miliard aktywnych użytkowników miesięcznie, co przekłada się na 58 razy większe zaangażowanie niż na Facebooku! Czy wykorzystujesz wszystkie możliwości tej platformy?

Każda firma na Instagramie chce opowiedzieć swoją unikatową, ponadczasową historię. Przebywając wśród tak dużej konkurencji, warto wypracować oryginalne sposoby, by się wyróżnić, a w tym mogą pomóc Ci dedykowane aplikacje. Które z nich polecam najbardziej?

1.   Canva 

Czy w dzisiejszym świecie da się żyć bez Canvy? Chyba nie! Sama wielokrotnie z niej korzystam, gdy muszę stworzyć proste stories lub grafikę. Mogłabym nawet pokusić się tutaj o stwierdzenie, że przy możliwościach, jakie daje Canva, nie potrzebujesz już studiów graficznych, by móc stworzyć dopasowane kreacje na swoje potrzeby. Wszystko zrobisz w jednej aplikacji!

Canva to wielofunkcyjne narzędzie, które umożliwia tworzenie grafik w różnej postaci: od plakatów, po ulotki, wizytówki, prezentacje multimedialne i CV. To prosty w obsłudze kreator, który dzięki swojej ogromnej bazie gotowych szablonów jest niesamowicie intuicyjny i innowacyjny.

Program jest zupełnie darmowy, natomiast czasami warto dopłacić za wersję PRO, by mieć możliwość skorzystania z lepszej jakości zdjęć bądź dodatków.

2. VSCO

vsco

VSCO to kolejny klasyk, bez którego nie wyobrażam sobie social mediów. Jeśli na poważnie myślisz o prowadzeniu kont społecznościowych, to nie możesz pominąć tej aplikacji!

VSCO to mobilna aplikacja fotograficzna na iOS i Android, która umożliwia zarówno prostą, jak i tę bardziej zaawansowaną edycję zdjęć i filmów przy użyciu wstępnie ustawionych filtrów i dedykowanych narzędzi. Do dyspozycji mamy wiele zestawów efektów i dodatków, które w ciągu paru chwil całkowicie mogą odmienić wygląd naszych kreacji i dodać im artystycznego charakteru.

Aplikacja jest całkowicie darmowa, ale jeśli chcesz rozkoszować się całą gamą funkcjonalności z biblioteki, to warto sięgnąć do portfela i dopłacić za wersję PRO.

3.  Adobe Photoshop Lightroom Mobile

Wszyscy wyznawcy VSCO na pewno nie pogardzą również tą perełką. Adobe Lightroom Mobile jest w pełni darmową aplikacją, której głównym zadaniem jest szybka edycja zdjęć i proste nakładanie gotowych filtrów i zestawów domyślnych. Własne ustawienia możemy zapisywać jako presety, czyli gotowe nakładki na zdjęcia, które zadbają o spójność wizualną naszych publikowanych treści. Raz stworzony preset to ogromna oszczędność czasu, bo wystarczy tylko nałożyć je na zdjęcie i cała praca wykonana. Istnieje również możliwość skorzystania z bezpłatnych bądź płatnych presetów udostępnianych przez internautów.

Co ciekawe, by móc korzystać z Lightrooma w wersji mobilnej, nie trzeba już posiadać konta w usłudze Creative Cloud. Dodatkowym plusem jest fakt, że aplikacja pozwala na szybką wymianę zdjęć między urządzeniami – komputerem, tabletem i smartfonem – dzięki synchronizacji z katalogami. Wszystko w jednym narzędziu!

Z Adobe Lightroom Mobile można korzystać na systemach iOS i Android.

4.   Snapseed

shutterstock 1490302844 scaled

Snapseed to kolejna darmowa aplikacja do obróbki zdjęć z ogromem możliwości. Kilka lat temu została przejęta przez Google i do tej pory jest rozwijana, co pokazuje jej rosnąca popularność.

Apka Snapseed jest wszechstronnym edytorem zdjęć, a ci, którzy ją znają, na pewno wiedzą o fantastycznym narzędziu, jakim jest retusz z wykorzystaniem sławnego pędzla. Dzięki niemu możemy udoskonalić każdy fragment i detal, wprowadzić zmiany w jasności, ekspozycji czy nasyceniu kolorów w wybranym tylko fragmencie fotografii.

Sama aplikacja jest prosta w obsłudze, bezawaryjna i dostępna dla każdego z urządzeniami z systemem iOS i Android.

5.  Unfold

 

Unfold to aplikacja, która cieszy się ostatnio sporą popularnością wśród blogerek i influencerek na całym świecie. Z jej pomocą sprawimy, że od naszych Instagram Stories nie będzie można oderwać wzroku!

W programie znajdziemy ponad 200 szablonów relacji, które możemy wykorzystać do własnych celów bez żadnych opłat. Po wyborze odpowiedniego stories możemy w nim również dodać tekst, zmienić font, przykleić naklejki lub zmienić tło – wszystko po to, by Twój Instagram wyróżniał się na tle konkurencji.

To jedna z najbardziej intuicyjnych i prostych aplikacji, z jaką kiedykolwiek miałam do czynienia! Oczywiście jest darmowa i dostępna na urządzenia z systemem iOS i Android.

 6. Whitagram

Piękny feed to marzenie każdego instagramera. Choć zadanie często bywa trudne, to delikatne obramowania sprawią, że cała siatka będzie prezentowała się estetyczniej i bardziej minimalistycznie. Jest na to prosty sposób – darmowa aplikacja Whitagram!

Sama aplikacja nie robi wiele – jedyną jej możliwością jest tworzenie równych ramek dookoła zdjęć i delikatna ich obróbka. Plusem jest fakt, że ramki możemy dowolnie pogrubiać i zmniejszać, dopasowując je do naszych preferencji, oraz dobrać ich kolor. Whitagram został też wzbogacony o kilka dodatkowych możliwości retuszowania, jak np. ustawianie jasności, ekspozycji, kontrastu i kilku innych, którym na pewno warto się przyjrzeć.

7.  Preview

Wszystko, czego potrzebujesz, w jednej aplikacji! A tak przynajmniej możemy przeczytać na oficjalnej stronie Preview. Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek wrzucić zdjęcie na Instagram, po czym za moment je usunąć, bo brzydko komponowało się z innymi? Przyznam szczerze, że jeszcze kilka lat temu przytrafiało mi się to notorycznie! W zorganizowaniu mojej siatki zdjęć aktualnie pomaga mi aplikacja Preview, dzięki której można planować, edytować i projektować zdjęcia, a także nałożyć odpowiedni filtr i dopasować hasztagi.

Aplikacja jest całkowicie darmowa, nie ma limitu wgranych zdjęć i swobodnie pozwala na przesuwanie grafik w dowolnej kolejności, by utworzyć spójną sekwencję. Dodatkowo zapewnia jeszcze podstawową analitykę profilu, by podejrzeć statystyki i aktywnych fanów.

 

Instagram

 

Aplikacje do Instagrama opanowały telefon każdego zaangażowanego w social media użytkownika. Naturalnie tego typu narzędzi jest na rynku znajdzie więcej, jednak spokojnie – na początek wystarczy tylko kilka z nich.

A jakich narzędzi Ty używasz na co dzień? Koniecznie pochwal się w komentarzu!

Outstanding,White,Chair,With,Floating,Pink,Balloons,In,Violet,Pastel

Jak wypadliśmy w tegorocznym raporcie „Media Marketing Polska”?

Izabela Schabowska 05/07/2021 0

Rok 2020, czyli rok pandemii i lockdownu, był trudny dla nas wszystkich i nie oszczędził żadnej branży. Każda z firm mierzyła się z podobnymi problemami: jak zatrzymać przy sobie klientów? W jaki sposób pozyskać tych nowych? Czy będziemy w stanie zaproponować im optymalne rozwiązania na miarę dzisiejszych czasów? Czy nasza firma przetrwa i czy będzie silniejsza niż koronawirus?

Raporty z wielu źródeł informują, że agencje reklamowe i interaktywne szybko dostosowały się do nowych wymogów rzeczywistości. Większość z nich przestawiła się na pracę zdalną, a jeśli chodzi o oferowane rozwiązania – na marketing digitalowy i działania w sieci. Okazuje się, że ze sporym sukcesem.

Jak pokazuje raport „Media&Marketing Polska” 2021, również nasza agencja, mimo początkowych trudności, wyszła z lockdownu silniejsza o nowe doświadczenia i z podniesioną głową.

 

Zacznijmy od początku – czym jest MMP i jak przyznawane są oceny?

Raport „Media&Marketing Polska” to zestawienie i porównanie, które jest wyczekiwane przez agencje reklamowe każdego roku. Tegoroczny magazyn zawiera szczegółowe wyniki badania satysfakcji klientów oraz portrety ponad 100 agencji i domów mediowych w Polsce. Skupia m.in. informacje o kadrze zarządzającej, klientach i wynikach finansowych.

Oceny przyznawane są na podstawie badania przeprowadzonego przez Kantar metodą CATI (Computer Assisted Telephone Interviews), a próbę wyjściową stanowiła grupa 2470 osób.

 

Jak wypadła Agencja Maciaszczyk?

Pandemiczny rok nas nie zatrzymał! Zeszłoroczne noty poszybowały w górę i otrzymaliśmy wysoką ocenę ogólną agencji. Nasi klienci bardzo dobrze ocenili nas w takich kategoriach jak: zadowolenie z obsługi klienta, przygotowanych strategii, współpracy, kreacji i produkcji, przestrzeganie etyki zawodowej i dobra opinia w branży. Bardzo dobre oceny otrzymaliśmy również za zapewnienie wsparcia w kwestiach technicznych i klarowne informacje o działaniach i wydawanym budżecie.

Kolejny raz znajdujemy się znacznie powyżej średniej i wcale nie zamierzamy schodzić z tego poziomu!

 

Szczegółowe dane:

Nowi klienci 2020: Fosfan SA, Corteva, Ultrament, Solbet, KLEIB

Utrzymane budżety po przetargach 2020: climowool, V33, ADOB, IBF, Perschmann

Stracone budżety 2020: KRAMP

Stała obsługa: climowool, Perschmann, ADOB, V33, Fosfan SA

Klienci projektowi 2020: Województwo Wielkopolskie – ROPS, Aluprof, KLEIB, Aquanet Retencja

Top projekty 2020: Województwo Wielkopolskie – ROPS „#PrawdziwiLudzie”; Kleib „Passion of life”; climowool „KF32 – najcieplejsza wełna”

Obroty 2020 i dynamika: b.d., -12% Revenue 2020 i dynamika: b.d.

Zysk netto 2020 i dynamika: b.d.

Kluczowe zmiany personalne: brak
Liczba zatrudnionych i zmiany: 20, -2

Główne zmiany w strukturze/ofercie: agencja stale rozwija działania z zakresu digital i włącza je w obsługę 360 stopni

Badanie: dobre oceny, wiele powyżej średniej; zwraca uwagę bardzo wysoka ocena ogólna agencji

 

Podsumowanie

Mimo trudnej i niejasnej sytuacji, jaka zapanowała w zeszłym roku, Agencja Maciaszczyk nadal wywołuje pozytywne emocje! Jednakże nie byłoby nas tutaj, gdyby nie Wy – nasi klienci. To dzięki Wam nasze pasje i umiejętności przekładamy w radość z tego, co robimy, i ciężką pracę, którą wykonujemy. Dziękujemy, że jesteście! Wierzymy, że ten rok będzie dla nas bardziej łaskawy i żadna z sytuacji nas już nie zaskoczy.

 

Blue,Light,Bulb,On,Pink,Background,With,Pink,Curve,Shape.

Shockvertising – czy warto ryzykować?

Izabela Schabowska 18/05/2021 0

Shockvertising (połączenie angielskich słów shock – szok, oraz advertising – reklama), czyli reklama szokująca, to nic innego jak reklama z użyciem motywów kontrowersyjnych lub wzbudzających mieszane uczucia.

Celem tego typu działań jest oczywiście zwrócenie uwagi na markę i produkt, choć nierzadko są one na granicy etyki bądź ludzkiej przyzwoitości, eksploatując obszary związane z pornografią, stereotypami, strachem czy przemocą. Skoro w dzisiejszym świecie tak łatwo przesadzić i urazić odbiorców, to czy warto ryzykować utratę wizerunku marki? Czy którakolwiek kampania mogła na tym zyskać? Zaraz się o tym przekonamy!

 

1.Kampania Benetton z 1992 roku

original

Nie mogłabym na samym początku nie wspomnieć o kampanii Benettona z 1992 roku, którą zrealizował Oliviero Toscani – fotograf i dyrektor kreatywny marki. Reklama przedstawiała fotografię Davida Kirby’ego, aktywistę chorego na AIDS, który umiera w otoczeniu rodziny.

Zdjęcie autorstwa Therese Frare zostało opublikowane przez magazyn Life i złamało obowiązujące wtedy tabu na wielu płaszczyznach. Zawrzały środowiska chrześcijańskie, gdyż doszukiwano się podobieństwa umierającego mężczyzny do Jezusa, a plotki nie były przez autorów dementowane. Dodatkowo gorszące było to, że człowiek na fotografii cierpiał na AIDS, a w tamtych czasach choroba ta budziła odrazę i była postrzegana jako kara dla osób nieheteroseksualnych. Reklama, jak można było się tego spodziewać, obiegła cały świat i podzieliła odbiorców. Z jednej strony dwuznaczny i przerażający obraz śmierci, a z drugiej próba zmiany światopoglądu. Warto wspomnieć, że David Kirby jeszcze za życia walczył o to, by zmieniło się postrzeganie osób borykających się z tą chorobą.

Nie da się ukryć, że zdjęcie poruszyło ogromnie ważny temat – nieuleczalną chorobę, jaką jest AIDS. Jednocześnie pomogło znormalizować sposób myślenia o niej. Jednakże czy posługiwanie się ludzkim cierpieniem i nawiązanie do religii to dobre narzędzia promocji sklepu odzieżowego? Owa kontrowersja (jak i wiele innych w późniejszym czasie) pomogła budować świadomość marki, natomiast w żaden sposób nie wpłynęła na wzrost sprzedaży. Czy było zatem warto?

 

2.       Miejsce kobiety jest w domu – Netflix

5be2cfcee608c osize933x0q70h2c731b

Chyba wszyscy się ze mną zgodzicie, że Netflix jest mistrzem reklamowania swoich filmów. Od słupów zaklejonych plakatami z twarzami poszukiwanych osób (serial „Dom z papieru”) do prostego, czarnego tła z napisem „Miejsce kobiety jest w domu”.

Billboard z takim hasłem kilka lat temu pojawił się w centrum Warszawy i, przyznam szczerze, sama byłam tym nieco zniesmaczona. Nie oglądam jednak „House of cards” (obiecuję, kiedyś nadrobię), toteż nieznane mi było stwierdzenie, że miejsce kobiety jest faktycznie w domu, ale, uwaga, w Białym Domu! A sama reklama zapowiadała… ostatni sezon serialu. Ciekawe zagranie, choć biorąc pod uwagę nasze bojowe nastroje w ostatnich latach, nieco ryzykowne. Zdecydowanie zostanie jednak w naszej pamięci.

 

3.  1 sierpnia i niezapomniany Tiger

z22211360VReklama Tigera

W zestawieniu nie mogło również zabraknąć reklamy Tigera, która rozpoczęła jeden z największych polskich kryzysów w mediach społecznościowych. Pomyślicie teraz zapewne, że przecież słyszeliście o tej akcji kilkanaście razy i znacie ją już na pamięć! No tak, natomiast jeśli istnieje choć jedna osoba, którą tym tekstem przestrzegę przed stworzeniem podobnej kampanii, to pisanie o tym jest tego warte.

1 sierpnia 2017 roku na Instagramie marki Tiger pojawiła się grafika ze skierowanym ku górze środkowym palcem i tekstem „1 sierpnia dzień pamięci” oraz „Chrzanić to, co było. Ważne to, co będzie!”. Post miał nawiązywać do obchodzonej w całym kraju rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego i zwracać uwagę na przyszłość naszych wspólnych działań. Nie potrzeba do tego długiego komentarza – w Internecie zawrzało. Jednakże nie bez powodu, bo przecież historia danego kraju dla jego mieszkańców to często drażliwy i delikatny temat – i na pewno nie powinno się z niej w taki sposób żartować.

Na odpowiedź marki, po całej masie hejtu i negatywnych komentarzy, nie trzeba było długo czekać. W niedługim czasie opublikowane zostały oficjalne przeprosiny na Facebooku i Twitterze, głos zabrała również agencja odpowiadająca za komunikację marki w mediach społecznościowych – J. Walter Thompson Poland. Mogliśmy znaleźć tam takie sformułowanie:

[…] oficjalnie przepraszamy za przekroczenie granic dobrego smaku i naruszenie wartości historycznych, jakim było Powstanie Warszawskie.

Sam Tiger przekazał również pół miliona złotych na pomoc żyjącym powstańcom w ramach zbiórki Pomoc dla Powstańców organizowanej przez Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej.

Jedna reklama, a konsekwencje ciągną się do tej pory. Czy było warto?

 

4.     Krwawe rajstopy Adrian

adrian fabryka rajstop 2021 kwiecien 02

Ostatnią przytoczoną przeze mnie kampanią będzie reklama rajstop marki Adrian, którą do tej pory, w różnych wariantach, widuję na poznańskich ulicach. Przyznam szczerze, że specjalnie zaczęłam zmieniać swoje spacerowe ścieżki, byleby tylko nie natknąć się na te billboardy.

Kałuża krwi, a w niej kobieta, która popełniła samobójstwo. Obok napis: Wszyscy słyszeli, ale nikt nie wysłuchał. Czy to konkurs na najbardziej makabryczną kreację, czy marka Adrian wymyśliła nowy sposób na przyciągnięcie klientów? Nie jest to ich pierwsza reklama tego typu – na billboardach były już ofiary przemocy domowej, nawiązania do polityki czy wyborów samorządowych, każda z nich w podobnym klimacie.

Polska marka Rajstopy Adrian od jakiegoś czasu zaczęła realizować kampanie, które są zgodne ze sloganem „Adrian kocha wszystkie kobiety”. Jeśli faktycznie tak jest, to dlaczego je uśmierca?

Na to pytanie nie znalazłam odpowiedzi, nie da się jednak ukryć, że marka Adrian faktycznie mówi o problemach społecznych, które dotyczą również młodych ludzi. Jednakże czy nie dało się tego zrobić lepiej i w bardziej przemyślany sposób?

 

Jak wypadły powyższe reklamy? Oceńcie sami. Jednakże, używanie tego typu przekazów wymaga wyczucia i odrobiny moralności, bo łatwo tutaj przesadzić. Warto wziąć pod uwagę, że dobrze zrobiona reklama potrafi zapaść w pamięć na kolejne lata i przyciągnąć znaczną liczbę nowych klientów lub wręcz przeciwnie – odstraszyć na dobre.

 

 

Źródła zdjęć:

https://www.vogue.co.uk/gallery/benettons-best-advertising-campaigns?image=5d547e46e144470008e43c99

https://warszawa.naszemiasto.pl/miejsce-kobiety-jest-w-domu-kontrowersyjny-mural-to-reklama/ar/c13-4872728

https://wyborcza.pl/7,155287,22211114,1-sierpnia-tiger-reklamowal-sie-srodkowym-palcem-i-haslem-chrzanic.html 

https://marketingprzykawie.pl/espresso/wszyscy-slyszeli-ale-nikt-nie-wysluchal-adrian-w-nowej-kampanii-porusza-temat-samobojstw/adrian-fabryka-rajstop-2021-kwiecien-02/ 

Half,Of,Kiwi,Fruit,In,A,Slingshot,On,Green,Background.

Reklama wirusowa – co warto o niej wiedzieć?

Paulina Nowaczyk 14/05/2021 0

Na pewno wiele razy w swoim życiu spotkaliście się z określeniem „reklama wirusowa”, „reklama viralowa”. Być może sami nawet staliście się jej nośnikami i przekazywaliście ją dalej? Reklama wirusowa właśnie tak działa – konsumenci z własnej inicjatywy „zarażają” innych, rozprzestrzeniając między sobą treści (mem, filmik, tekst). Nie ma znaczenia, czy jesteście osobami niezainteresowanymi kupnem danej rzeczy czy potencjalnymi klientami – dobra reklama wirusowa trafi też do Was!

Cechy udanej reklamy wirusowej

Jakie wymagania musi spełnić reklama viralowa, by móc nazwać ją udaną? Przede wszystkim musi być na czasie, odwoływać się do bieżących wydarzeń (jak np. IKEA reklamująca swoje krzesło HARRY hasłem „Nie martw się, HARRY wciąż jest wciąż dostępny” – nawiązując w ten sposób do ślubu księcia Harry’ego z Meghan Markle) i wzbudzać emocje. Im większy ładunek emocjonalny za sobą niesie, tym lepiej, bo bardziej zapamiętana zostanie (pamiętacie świąteczne reklamy Allegro? Kto się wzruszył, ręka w górę!). Dobrze, by opowiadała przekonującą historię, nie była nachalna (jak piosenka Eweliny Lisowskiej w reklamie Media Expert), a slogan, którego używa, był chwytliwy i przeniknął do języka potocznego („Brawo ja” z reklamy Plusa, „Zjedz Snickersa. Głodny nie jesteś sobą” z reklamy Snickersa czy „Dłuższe życie każdej pralki to Calgon” – spróbujcie przeczytać to bez zaśpiewania 😉). Może też przełamywać jakieś tabu (jak np. reklama Gillette „We believe: The best men can be”), jednak należy tu uważać, by nie przekroczyć granicy dobrego smaku (jak słynna już reklama Tigera).

33020014 10155952696302479 7077384965914099712 n

Źródło: https://www.facebook.com/IKEApl/posts/10155952699742479

 

Zalety i wady reklamy wirusowej

Jakie są zalety reklamy viralowej? Przede wszystkim nieograniczony zasięg i możliwość dotarcia do dużej grupy odbiorców – także tych, którzy wcześniej nie słyszeli o danej marce. Odbiorcy sami rozprzestrzeniają reklamę, co z kolei skutkuje niskimi kosztami dystrybucji. Co ważne, wzrasta też rozpoznawalność marki – i to w krótkim czasie – a także poziom zaufania do niej.

Taka reklama ma też oczywiście swoje wady. Pamiętacie filmik, w którym dziewczyna prosi o pomoc w znalezieniu chłopaka, którego poznała na koncercie? Internauci bardzo się zaangażowali, udostępniając filmik w swoich social mediach, a ostatecznie okazało się, że cała historia jest zmyślona na potrzeby nowej kolekcji Reserved… Przez wzgląd na wirusowość reklamy jej twórcy nie mogli jej anulować, a odbiorcy czuli się oszukani i zarzucali im kłamstwo.
Brak kontroli nad rozprzestrzenianiem się takiej reklamy może skutkować też tym, że zacznie ona żyć swoim życiem albo przeobrazi się w coś, co nie do końca odpowiada zamierzeniom czy wartościom marki. To z kolei może przynieść jej dużo negatywnych opinii i skutkować utratą klientów.

 

Podsumowując – reklama viralowa jest dobra, o ile jest… dobra 😉 Stworzenie skutecznej kampanii jest jednak trudne, dlatego warto powierzyć to specjalistom, którzy nie tylko wymyślą pomysł, ale będą potrafili dopasować do niego formę i treść.

 

Do obejrzenia:

  1.     Reklama Allegro: https://www.youtube.com/watch?v=tU5Rnd-HM6A
  2.     Reklama Gillette: https://www.youtube.com/watch?v=koPmuEyP3a0
  3.     Reklama Reserved: https://www.youtube.com/watch?v=DYqiZYpwJ2Y

4 największe błędy we współpracy z influencerami

Estera Hućko 05/05/2021 0

Influencer marketing to nadal popularna forma marketingu digital, która dobrze zaplanowana i przeprowadzona może przynieść marce wiele korzyści – czy to sprzedażowych, czy też świadomościowych. W niektórych przypadkach jednak może spowodować kryzys i obić się w branży negatywnym echem. Oto 4 podstawowe błędy popełniane podczas współpracy z influencerami.

1.Brak dopasowania do marki.

Wybór twarzy marki czy twórców do wysyłki kreatywnej powinien poprzedzać dobry research. Dogłębny przegląd i poznanie kanału social media danego blogera uchronią nas przed chybionymi decyzjami, w tym krytyką ze strony odbiorców. Nie należy patrzeć jedynie na popularność i zasięgi, ale też zadbać o odpowiednie dopasowanie. Marka musi współgrać z daną osobą, jej stylem życia czy wartościami oraz formą prezentowanych treści, czyli jednym słowem: gładko wejść w opowiadaną przez nią historię. Nie tak dawno przez samych fanów marki została skrytykowana współpraca ECCO z parą Fit Lovers. Odbiorcy zauważyli niedopasowanie i dali temu wyraz w wielu negatywnych komentarzach, grożąc nawet, że będą bojkotować nową kolekcję reklamowaną przez dwójkę miłośników sportu.

2.Brak autentyczności.

Nie możemy również dopuścić do sytuacji, w której influencer reklamował wcześniej naszą bezpośrednią konkurencję lub też produkty wykluczające się. Zadbajmy o autentyczność. Nie wybierajmy kont stricte reklamowych, które chwytają się współpracy z każdą marką i branżą, ponieważ po pierwsze zaginiemy w gąszczu innych promowanych produktów, a po drugie będzie to dla nas wizerunkowym strzałem w kolano. Tak jak wcześniej, aby uchronić się przed tego typu wpadkami, warto postawić na głęboki research. Niech przestrogą będzie ostatnia współpraca Borysa Szyca z marką mleka roślinnego Alpro, który chwilę wcześniej był twarzą mięsnych burgerów sieci McDonald’s. Cała akcja spotkała się z dużym sceptycyzmem odbiorców. 

3.Brak umowy i ustaleń. 

Mimo znajomości czy dobrych i koleżeńskich stosunków z twórcami warto spisać umowę, która ustrukturyzuje nam pracę i pozwoli ustrzec się przed niemiłymi niespodziankami. Określenie dat publikacji jest tak samo ważne dla marki, jak i dla influencerów, ponieważ pozwala obu stronom satysfakcjonująco zaplanować swoje działania. Już na początku współpracy warto określić, jakich danych będziemy potrzebowali po przeprowadzonej akcji i w jakim terminie chcielibyśmy je otrzymać. Będzie to pomocne w wyciągnięciu wniosków ze współpracy i sporządzeniu raportu z działań. Podpisana umowa z określonymi datami publikacji uchroniłaby aktorkę Julię Wieniawę oraz właścicielkę firmy z biżuterią i dodatkami do domu z Bali Pantinkę przed niepotrzebnymi nerwami.

4.Brak swobody twórców. 

Każdy kanał rządzi się swoimi prawami. Wybierając influencera, zakładamy, że to on jest mistrzem danej platformy społecznościowej, np. TikToka, i wie, jak tworzyć wartościowe treści dla swoich odbiorców, które będą cieszyły się zainteresowaniem, na którym tak nam zależy. Aby współpraca nie wyglądała na wymuszoną i sztuczną, zawsze pozostawiajmy twórcom swobodę. Oczywiście możemy przekazać ogólne założenia akcji, ale nie sugerujmy na początku pomysłów. Pamiętajmy jednak, że opcja zajrzenia do materiałów przed publikacją pozwoli ustrzec się przed błędnymi informacjami na temat firmy lub produktu i jest jak najbardziej pożądana, ponieważ chroni przed wprowadzeniem konsumentów w błąd.

Dobrze przeprowadzona akcja influencerska to duże wyzwanie, ale jeśli poświęcisz na jej zaplanowanie odpowiednią ilość czasu, otworzy przed Twoją marką nowe perspektywy. Ważne jest, aby była dobrze przemyślana oraz zapoczątkowana dogłębnym researchem potencjalnych twórców. A jeżeli gubisz się w morzu blogerów, instagramerów, tiktokerów oraz youtuberów, z przyjemnością pomożemy Ci w odnalezieniu odpowiedniego szlaku 😊

11 sekund na pierwsze wrażenie, czyli jak skutecznie opracować identyfikację wizualną swojej firmy

Natalia Selwet 20/04/2021 0

Jeśli wprowadzasz na rynek nowy produkt lub czujesz, że Twoja obecna marka wymaga odświeżenia, temat brandingu z pewnością Cię zainteresuje.

Badania psychologiczne dowodzą, że na wydanie opinii potrzebujemy jedynie 11 sekund. Po tak krótkim czasie jesteśmy w stanie zaciekawić się książką na podstawie jej okładki, pozostać na odwiedzanej stronie internetowej czy dokonać oceny brandu. Czasu jest niewiele, dlatego w kwestii identyfikacji wizualnej powinniśmy dołożyć wszelkich starań, by nasza marka wyróżniła się spośród konkurencji i zapadła w pamięć odbiorcy.

Pod hasłem identyfikacji wizualnej często rozumiemy wyłącznie logotyp marki. Znak graficzny oraz jej nazwa to na pewno najważniejsze elementy. Na tym jednak temat się nie kończy. CI (ang. corporate identity) to kompleksowy zbiór narzędzi, dzięki którym marka może komunikować swoje wartości oraz przewagi konkurencyjne. Oprócz wspomnianego logotypu należałoby także wyróżnić: slogan (tzw. hasło firmowe), kolorystykę oznaczeń materiałów firmowych, a nawet siedziby firmy, czy zestaw fontów korporacyjnych. Dobrze opracowane CI pokaże odbiorcy, kim jesteśmy, oraz zbuduje jego zaufanie i zainteresowanie, które przełoży się na decyzje zakupowe, a więc realne korzyści finansowe.

Zanim jednak klient zwróci się do agencji kreatywnej z prośbą o pomoc w opracowaniu nowej identyfikacji wizualnej, powinien przemyśleć kilka kwestii. Dobrze jest wykonać krótką analizę działalności własnej firmy i spróbować odpowiedzieć sobie na pytania:
– Jakie są nasze cele strategiczne?
– Jakie wartości są nam bliskie, a od których stronimy?
– Z jakimi cechami chcemy, by była kojarzona nasza marka?
– Jakie mamy plany/perspektywy na przyszłość?

Na podstawie odpowiednio sporządzonego briefu, w którym klient zapozna agencję ze swoją firmą i odpowie na powyższe pytania, możemy rozpocząć pracę kreatywną. Startujemy od najważniejszego elementu, a więc logotypu. Na podstawie udzielonych odpowiedzi, szukamy najlepszych rozwiązań tekstowych oraz graficznych. Eksperymentujemy z fontami, kolorami, kształtami. Nie boimy się testować i stosować nieoczywiste rozwiązania. Tak przygotowane propozycje przedstawiamy klientowi, by w dalszej kolejności móc skupić się na kilku wybranych do ich dalszej weryfikacji i udoskonalania. Warto swoje typy przetestować w grupie docelowej, która ocenił ich wygląd i zapamiętywalność oraz wskaże skojarzenia, jakie budzi w nich wykreowany brand. Faworytów powinniśmy również sprawdzić pod kątem tzw. czystości ochronnej znaku towarowego. Jeśli mamy w planach rejestrację logotypu, nie unikniemy przeprowadzenia wspomnianego badania. Pozwoli ono uniknąć nam nieprzyjemnych sytuacji, gdy nasza nazwa lub grafika, znajdą się w polu ochronnym innego właściciela. Jeśli wyniki okażą się pozytywne i rzecznik patentowy przeprowadzający procedurę weryfikacji nie znajdzie żadnych kolizji, możemy zarejestrować wybrany znak towarowy, który od tej pory zostanie objęty ochroną prawną.

Kreowanie CI to proces żmudny i zazwyczaj rozciągnięty w czasie. Pośpiech nie jest tu wskazany. Prace nad elementami identyfikacji wizualnej, a zwłaszcza logotypem, wymagają cierpliwości i skupienia. Warto jednak poświęcić czas i środki finansowe na ich dopracowanie, ponieważ jest to jeden z kluczowych sposobów dotarcia do klienta.